Szukaj:

2008-12-17 09:04
Przyszłość w barwach specjalizacji
Kryzys finansowy prawdopodobnie odbije się na kondycji branży logistycznej, ale może być też impulsem do rozwoju dla sektora TSL. Wiele firm, szukając oszczędności, będzie korzystać z outsourcingu – tak zgodnie stwierdzili uczestnicy naszej debaty o logistyce. Nasi goście przewidują, że przyszłość transportu i logistyki leży w jeszcze większej specjalizacji i kompleksowości usług.
W debacie zorganizowanej przez Outsourcing Magazine wzięli udział przedstawiciele firm z branży logistycznej. Wśród nich byli: Andrzej Pawlak, dyrektor ds. handlowych FM Logistic (na zdjęciu z prawej), Grzegorz Rusin, project team manager z Rohlig Poland (na zdjęciu z lewej), Maciej Przywrzej, sales manager Poland z Hellmann, oraz Rafał Dziura, country marketing & sales manager z TNT.

To nie kryzys, to spowolnienie
Jednym z tematów poruszanych podczas spotkania był kryzys finansowy, który opanował całą światową gospodarkę. Nasi goście zgodnie, mówiąc na ten temat, wzbraniali się przed używaniem słowa „kryzys”, ale przyznawali, że nasz kraj czeka spowolnienie.
Maciej Przywrzej z Hellmann zauważył, że z powodu zawirowań w światowej gospodarce na rynku logistycznym w Polsce panuje spora niepewność.
– Trudno w tej sytuacji cokolwiek przewidzieć. Klienci nie wiedzą, ile będą sprzedawać, nie mogą skonstruować budżetu – mówił. Przyznał jednak, że trudno będzie utrzymać takie tempo rozwoju jak w ostatnim roku. – Fracht drogowy i morski czeka spowolnienie. Tylko logistyka utrzyma poziom, przynajmniej na razie – tłumaczył. Maciej Przywrzej mówił także, że kryzys odczują przede wszystkim te firmy, które nie rozszerzyły swojej działalności, a nastawiły się, na przykład, na obsługę firm amerykańskich. – Eksport do USA spadł dramatycznie i operatorzy świadczący usługi eksporterom mogą mieć spore kłopoty – przekonywał.
Z kolei Rafał Dziura z TNT Express stwierdził, że sytuacja gospodarcza panująca na świecie bez wątpienia będzie miała wpływ na nasz rynek. – Jesteśmy częścią globalnej gospodarki. Jeśli wszędzie spada popyt, to my również musimy to odczuć. Dla Polski najbardziej kłopotliwa będzie zła sytuacja w Niemczech, to jeden z naszych głównych partnerów handlowych – przekonywał. Rafał Dziura argumentował jednak, że sam rynek usług kurierskich, reprezentowany przez jego firmę, nie przestanie się rozwijać. – Jestem optymistą w tej kwestii, ponieważ wolumen przesyłek ekspresowych w Polsce jest wciąż kilkakrotnie mniejszy niż w rozwiniętych krajach zachodnich – mówił.
Grzegorz Rusin z Rohlig Poland również przekonywał, że rynek usług logistycznych może skorzystać na kryzysie. – Polska ma wciąż wielki potencjał do rozwoju dla tego typu biznesu. Firmy powinny teraz coraz chętniej angażować partnerów logistycznych i outsourcować logistykę, dzięki czemu będą mogły skupić się na swoim zasadniczym biznesie – mówił.
Jednak nie wszystkie przedsiębiorstwa są skłonne korzystać z outsourcingu TSL.
– Takiej potrzeby nie mają choćby największe firmy z branży mleczarskiej, które nadal uważają, że są samowystarczalne – wskazywał Andrzej Pawlak z FM Logistic.

Z centrum Polski wszędzie daleko
Według uczestników dyskusji, klienci coraz częściej będą korzystać z partnerów logistycznych. – Jeśli firma chce szukać oszczędności, to rozwiązanie jest nieuniknione. Przecież około 12% kosztów firmy, to logistyka – przekonywał Maciej Przywrzej. – Duża firma posiadająca własne magazyny może być samowystarczalna, ale już średnie firmy same sobie nie poradzą. Uczestnicy naszej debaty zgodnie stwierdzili, że wzrost płac, jaki miał miejsce, także w ich branży został zahamowany. – Wysokie oczekiwana płacowe pracowników zostały nieco ostudzone – przyznał Maciej Przywrzej.
Rafał Dziura z TNT zwrócił uwagę, że szybko rosnące koszty płac spowodowały, że polskie firmy stały się mniej konkurencyjne. – Teraz sytuacja na rynku pracy stabilizuje się, na co istotny wpływ ma spowolnienie gospodarki – mówił.
Uczestnicy naszej debaty dyskutowali także o najkorzystniejszych lokalizacjach na budowę centrów logistycznych i magazynów. Andrzej Pawlak z FM Logistic stwierdził, że wciąż wiele tego typu obiektów będzie budowanych wokół Warszawy, Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego.
– To taki gravity point (punkt ciężkości – red.) naszego kraju – mówił. – Tak naprawdę jednak stamtąd jest tak samo daleko do każdego zakątka Polski, biorąc pod uwagę naszą infrastrukturę drogową.

Outsourcer partnerem, nie podwykonawcą
Nasi goście dzielili się także doświadczeniami we współpracy z klientami. Wskazywali, że nie zawsze wygląda ona tak jak powinna. Grzegorz Rusin mówił, że zadania logistyczne, jakie jego firma ma do wykonania, zwykle kumulują się w ostatnich dniach miesiąca. – Na pewno bylibyśmy w bardziej komfortowej sytuacji, gdyby towar był rozwożony równomiernie w ciągu miesiąca. To ułatwiłoby nam organizację pracy i realizację zleceń, a klientom zapewniło jakość obsługi na jeszcze wyższym poziomie – wskazywał Rusin.
Rafał Dziura zauważył, że nie zawsze klient traktuje outsourcera jako partnera w biznesie. – Często firma logistyczna traktowana jest jako podwykonawca. A powinna być dla klienta partnerem, który pomoże jej być bardziej konkurencyjną na rynku – stwierdził.
– Miejmy nadzieję, że wszyscy klienci będą nas traktować po partnersku, a nie tylko jako firmę, od której trzeba wymagać – podsumował Andrzej Pawlak.
Jak zatem uświadamiać klientów?
– Nie ma na to jednej odpowiedzi, bo każdy klient jest różny, ma specyficzne potrzeby i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie. Trzeba przede wszystkim przekonywać, że jesteśmy ważnym elementem ich łańcuchów dostaw i od wyboru właściwego partnera często zależy sukces całego przedsięwzięcia – przekonywał Dziura.
Uczestnicy naszej debaty przyszłość branży logistycznej widzą w większej niż do tej pory specjalizacji i kompleksowości usług.
Andrzej Pawlak z FM Logistic jako przykład potwierdzający tę tezę przywołał swoją firmę, która od jednego z klientów przejęła część procesów związanych z przygotowaniem do transportu. W Olszowie, na platformie logistycznej FM Logistic, operator będzie odpowiedzialny za procesy pakowania, składowania i dystrybucji gum do żucia dla koncernu Cadbury. – Te zadania wymagały od nas spełnienia wielu norm jakościowych i żywieniowych – tłumaczył Pawlak.
Z kolei Grzegorz Rusin opowiadał o tym, jak jego firma przewozi zestawy części samochodowych w systemie SKD (system montażu auta – red.) jednego z międzynarodowych koncernów samochodowych ze Świętochłowic przez Gdańsk do Sankt Petersburga, gdzie auta są ostatecznie składane. Samochody te najpierw w Gliwicach są rozbierane na części, a po przewiezieniu kontenerów koleją, statkiem i samochodem są składane z powrotem. – Nasza firma jest w stanie wykonać tak skomplikowaną operację, bo mamy dużą wiedzę logistyczną i wysokie kompetencje – mówił Rusin.
Rafał Dziura z TNT widzi również przyszłość rynku usług kurierskich w kompleksowości usług. – Kurierzy już niedługo nie tylko będą dowozić towar, ale w przypadku prostych technicznie czynności mogą pełnić rolę serwisanta lub montażysty – zapowiadał. – Dziś nie ma już problemu, aby kurier dokonał wymiany zepsutej kasy fiskalnej w sklepie lub wymiany monitora. Kurier przywiezie sprzęt i zainstaluje Także współpraca firm kurierskich z operatorami telekomunikacyjnymi jest coraz szersza. – Kurier już nie tylko dowozi dokumenty do klienta, ale także, np. w przypadku umowy z operatorem, nadzoruje jej podpisanie – podsumowuje Rafał Dziura.

Dariusz Kopeć


Maciej Przywrzej, sales manager z Hellmann

Rafał Dziura, country marketing & sales manager z TNT







© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS