|
|
|
Xerox liderem rynku usług zarządzania drukiem
23.04 11:35
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Jak zatrzymać klienta?
06.02 13:46
Knowledge Process Outsourcing w Polsce
06.02 13:43
Rzetelny Outsourcer 2011 – raport podsumowujący
06.02 13:38
Sektor nowoczesnych usług biznesowych
30.11 10:11
|
Chmury nad programem 50+
Rada ministrów może mieć problem z realizacją projektu „Solidarność pokoleń 50+”. Kłopoty z flagowym programem rządu mogą być skutkiem spowolnienia gospodarczego oraz zastoju na rynku pracy
Rząd chce, by w 2020 roku pracowała połowa z 50 – 64-latków. Teraz jest to ok. 27 proc., i to jeden z najgorszych wyników w UE.
Program 50+ ma być finansowany z dwóch źródeł: funduszy unijnych (głównie z programu operacyjnego „Kapitał ludzki”) oraz z Funduszu Pracy. Do 2015 roku potrzebnych będzie ok. 12 mld zł. Dodatkowo program przewiduje ulgi w płaceniu składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych przez pracodawców zatrudniających osoby, które skończą 50 lat, w wysokości ok. 6,6 mld zł oraz zmniejszenie wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o 3,4 mld zł w ciągu siedmiu najbliższych lat z powodu związanych z finansowaniem świadczeń chorobowych. Co prawda, jak zaznacza Jolanta Fedak, minister pracy, Fundusz Pracy jest w znakomitej kondycji: – Ten rok zakończy z nadwyżką ponad 5 mld zł, a w przyszłym spodziewamy się wpływów w wysokości 8, 6 mld zł, a wydatków tylko o 200 mln zł wyższych. Ale szacunki rządu nie przewidują w przyszłym roku wyższego bezrobocia (ma ono wynieść ok. 8,5 proc. bezrobocia rejestrowanego w urzędach pracy) ani też zwiększonych powrotów z emigracji związanej z recesją w Europie Zachodniej. Niektórzy analitycy prognozują wzrost bezrobocia o 2 – 2,5 pkt proc. A to oznacza wzrost liczby zasiłków o pieniądze dla 300 – 400 tys. nowych osób bez pracy. Wówczas nie wystarczą zapisane w budżecie 2 mld zł na zasiłki dla nich. Nie wystarczy też 4,5 mld zł na aktywne działanie z bezrobotnymi. Dodatkowo osoby wracające z zagranicy także chętnie będą się rejestrowały w urzędach pracy, by mieć bezpłatną opiekę zdrowotną opłacaną z Funduszu Pracy. Ponadto nie wiadomo, czy przedsiębiorcy zechcą angażować się w programy szkoleniowe podnoszące kwalifikacje ich pracowników realizowane w ramach „Kapitału ludzkiego”.
Źródło: Rzeczpospolita
|