|
|
|
Rynek coachingu z dobrymi perspektywami
29.07 10:32
itelligence wspiera Prettl Adion Polska
21.07 12:35
|
Dla siebie i dla innych
Wydzielenie z firmy spółki zależnej, która przejmie część zadań może być krokiem do outsourcingu usług świadczonych także zewnętrznym podmiotom. W branży telekomunikacyjnej taką strategię stosuje Telefonia Dialog. Operator chce, by jego outsourcer – Avista Media – obsługiwał nie tylko call center. Spółka-córka ma także zarabiać na innych klientach.
Początkowo Avista zarządzała call center w budynku Telefonii Dialog. Hala TeleCentrum była jednak zdecydowanie za mała wobec potrzeb i rosnącego ruchu obsługiwanego przez konsultantów. Dlatego po niespełna pół roku outsourcer przeniósł się do własnego obiektu. Komunalna nisza – Mamy teraz w Ślęzie pod Wrocławiem nowoczesne, przestronne call center liczące sto stanowisk. Umożliwia ono pracę 140 konsultantów. Naszym głównym klientem pozostaje Dialog i jego ponad 440 tys. abonentów, ale zdarza się, że w okresach mniejszego obłożenia wykonujemy też inne zlecenia – mówi Andrzej Sobczak, prezes Avista Media. Dodaje, że według umowy z Dialogiem obsługę Telecentrum będzie prowadzić do lipca 2009 r. Mimo zapewnionego bytu, Avista chce poszukać też innych klientów. – Będziemy o nich walczyć na wolnym rynku. A ponieważ konkurencja w tego rodzaju usługach jest bardzo ostra, postawimy na nasze największe atuty. Nie planujemy też wejścia w klasyczne usługi telemarketingowe. Ofertę kierujemy do firm i instytucji, które mają dużą liczbę klientów. Ich profesjonalna obsługa jest naszą najmocniejszą stroną – tłumaczy prezes Sobczak. Takimi potencjalnymi zleceniodawcami mogą być banki, przedsiębiorstwa energetyczne, gazownicze czy wodociągowe oraz wszelkie spółki i firmy komunalne lub samorządowe, które nie mają własnych call center bądź dysponują skromnymi działami obsługi klienta. Pomysł ten jest wynikiem analiz, zleconych przez Dialog. Koncepcja zakłada utworzenie jednego numeru telefonicznego, pod którym mieszkańcy mogliby załatwiać wszelkie sprawy związane z działalnością komunalnych przedsiębiorstw. Bo jedno call center pracowałoby zarówno na rzecz dostawcy prądu, jak i firmy wywożącej śmieci, czy jeszcze innej zarządzającej budynkami. Pomnożą siły – Raport zdefiniował nam 70–80 podmiotów z terenu województwa dolnośląskiego, które potrzebują usług call center. Teraz zamierzamy rozmawiać z nimi na temat współpracy – wyjaśnia Wiesław Krygier, wiceprezes Dialogu. Z kolei Avista Media przeprowadziła niedawno analizę zasobów ludzkich i kompleksowo oceniła umiejętności swoich pracowników. – Najlepiej wypadamy w obsłudze klienta, dlatego jestem przekonany, że z powodzeniem nawiążemy współpracę z różnymi przedsiębiorstwami komunalnymi – stwierdza Sobczak. I zaznacza, że firma jeszcze w tym roku będzie dysponować drugim call center. Avista zainwestuje trzy miliony złotych w drugą placówkę, która będzie zlokalizowana w Legnickim Parku Technologicznym i ma zacząć działać pod koniec roku. Nowe call center będzie liczyło także sto stanowisk, a termin jego uruchomienia jest nieprzypadkowy. – Zgodnie z celami wyznaczonymi przez właściciela, do końca roku musimy zdobyć nowych klientów. Wymaga tego również optymalizacja kosztów obsługi klienta – uzasadnia Sobczak. Avista stara się także o dotację z Funduszu Pracy. Finansowe wsparcie byłoby przeznaczone na szkolenia osób bezrobotnych, które dzięki zdobyciu kwalifikacji znalazłyby zatrudnienie w spółce. Bo jak przyznaje Andrzej Sobczak, obecnie jednym z najpoważniejszych problemów call center w Polsce jest rotacja pracowników. – Siedemdziesiąt procent kosztów działania stanowią wynagrodzenia. Przymierzamy się więc do zatrudniania bezrobotnych kobiet z miejscowości, gdzie jest jeszcze duże bezrobocie, oraz do tworzenia miejsc pracy dla osób po pięćdziesiątce – mówi. Cel: giełda Outsourcer nie wyklucza także zwiększenia swojego potencjału przez zakup innej spółki. Gdyby taki plan się powiódł, wówczas mógłby dysponować nawet trzema setkami konsultantów. Tymczasem główny klient i właściciel zarazem, widzi przed Avistą jeszcze większe szanse rozwoju. – Według naszej oceny, spółka powinna w ciągu dwóch lat zdobyć nowych dużych klientów i osiągnąć zatrudnienie rzędu pięciuset konsultantów. To powinno umożliwić jej obsługę zleceń o średniej miesięcznej wartości przekraczającej 11 milionów złotych – uważa Wiesław Krygier. Z takiego podejścia łatwo wywnioskować, że Dialog zrewidował swoje podejście do spółki zależnej. Ma ona już nie tylko zapewniać obsługę części procesów wydzielonych z firmy, ale równocześnie generować przychody. – Taki rozwój firmy może w przyszłości stworzyć możliwość wejścia na giełdę – zdradza na koniec Wiesław Krygier. Bartosz Wawryszuk |