Szukaj:

2008-07-31 11:37
Produkcja i zarobki szybują w górę
Polska jest jednym z liderów produkcji samochodów w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Wynagrodzenia w branży motoryzacyjnej jeszcze są niższe niż w innych sektorach przemysłu, ale rosną szybciej. Wzrost płac i umacniający się kurs złotego stają się poważnym zagrożeniem dla pozyskiwania nowych dużych inwestycji.
Polscy fachowcy w branży motoryzacyjnej są wysoko cenieni przez zagranicznych inwestorów, często jednak nie na tyle, żeby płacić im więcej niż Rumunom, Słowakom, Czechom czy Węgrom. Dlatego m.in. zwykle przegrywamy bitwy o duże inwestycje motoryzacyjne, czego dowodem jest ostatni wybór Daimlera. Koncern jako miejsce budowy fabryki Mercedesa o wartości 800 mln euro, zatrudniającej ok. 2,5 tys. osób, wybrał Węgry. Jak poinformowali przedstawiciele Daimler-Benz, Węgrzy zaoferowali najlepsze warunki, m.in. pod względem siły roboczej i warunków płacowych.

Szansa na pierwszy milion
Branża motoryzacyjna jest nie tylko czołowym polskim pracodawcą, ale także jest jednym z najważniejszych sektorów eksportowych naszego kraju. Z raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) wynika, że w 2007 r. do zagranicznych odbiorców trafiły samochody i części zamienne o wartości ponad 16,6 mld euro, co może niemal w całości pokryć polski deficyt budżetowy (stanowi to 16% polskiego eksportu).
Szacuje się, że co siódmy wyprodukowany w Europie autobus i co dwudziesty samochód osobowy pochodzą z naszego kraju. W ubiegłym roku pięć działających w Polsce fabryk samochodów osobowych i lekkich dostawczych wyprodukowało prawie 870 tys. aut (wg danych Samar). W tym roku z polskich linii montażowych może zjechać ponad milion samochodów osobowych i dostawczych. Tylko od stycznia do końca maja br. wyprodukowano ich w Polsce prawie 460 tys., co oznacza 33,1% wzrostu w stosunku do poprzedniego roku.
Polska jest także wiodącym producentem części zamiennych w regionie. Wytwarzane są u nas m.in.: silniki, skrzynie biegów, poduszki powietrzne, ogumienie, fotele, hamulce i układy paliwowe. Analitycy z PZPM wyliczają, że ponad połowa pieniędzy zarobionych przez przemysł motoryzacyjny na eksporcie przypada na producentów części zamiennych i gotowych komponentów. Szacują oni również, że produkcja tych ostatnich powinna w tym roku wzrosnąć o 10%.

Zatrudnienie
Z raportu PZPM wynika, że co setny Polak jest zatrudniony w tym sektorze. Jak wynika z danych GUS, w 2006 roku w przemyśle motoryzacyjnym pracowało ponad 120 tys. osób. Z zeszłorocznych danych Polskiej Izby Motoryzacji, która do sektora motoryzacyjnego zalicza też poddostawców (np. producentów foteli, opon itp.) liczba ta przekracza nawet 150 tys. osób. Statystyki wskazują, że nawet w czasie najwyższego bezrobocia zatrudnienie w motoryzacji cały czas się zwiększało.
Gwałtowny wzrost zatrudnienia w motoryzacji nastąpił w latach 2000–2006, wynika z analiz opublikowanych w raporcie PZPM. Rocznie w każdym koncernie zatrudniającym stu pracowników przybywało czterech nowych. Była to najwyższa stopa wzrostu zatrudnienia w całej gospodarce.

Płace
Z roku na rok koszty pracy – nasz podstawowy atut w walce o pozyskanie nowych inwestycji – zwiększają się. Odwrotnie niż to miało miejsce jeszcze rok temu, zarobki w przemyśle motoryzacyjnym rosną szybciej niż w innych sektorach gospodarki. Najbardziej wynagrodzenia wzrosły wśród podstawowych pracowników – wg danych HRK Partners – o 13,8% w skali roku. W branży motoryzacyjnej w 2007 r. o 12,5% wzrosły płace kierowników, o 7,1% specjalistów i o 8,1% dyrektorów. Ci ostatni zarabiają miesięcznie średnio ok 26,4 tys. zł brutto. Więcej od nich otrzymują prezesi zarządów – średnio ok. 33,3 tys. zł brutto – wynika z raportu płacowego AG TEST HR.
Według tego raportu, najwyższe podwyżki na ten rok – o 10,7% – również zaplanowane są dla pracowników szeregowych. Na 7-procentowy wzrost płac mogą liczyć specjaliści, a dyrektorzy i kierownicy na 5,5%.
Oprócz płacy zasadniczej, firmy oferują bardzo szeroki wachlarz świadczeń pozapłacowych, których celem jest przywiązanie pracownika do firmy. Zdaniem Jacka Siennickiego, analityka z firmy doradztwa personalnego HRK Partners, do różnych grup pracowników skierowane są odpowiednie motywatory. Dla szeregowych pracowników istotnymi świadczeniami będą darmowe dojazdy do pracy, (np. transport firmowy), dopłaty do kosztów urlopu, bony świąteczne, a także – coraz częściej spotykane – dostęp do niepublicznej opieki zdrowotnej oraz fundowanie zajęć sportowych. W przypadku specjalistów dochodzą do tego: telefony służbowe, komputery przenośne, a w przypadku sprzedawców – często też samochód służbowy.
– Coraz więcej firm zachęca potencjalnych pracowników do zmiany pracy i miejsca zamieszkania, dopłacając do przeprowadzki i wynajmu mieszkania – zauważa Jacek Siennicki.
Najwięcej świadczeń pozapłacowych oferowanych jest kierownikom i dyrektorom. Dla nich samochód może przestać pełnić rolę narzędzia, a zacząć podkreślać prestiż stanowiska. Najwyższa kadra menedżerska często może samodzielnie decydować o marce i modelu. Pracownikom szczególnie cennym fundowane są szkolenia i studia podyplomowe.

Wydajność
Zachodni inwestorzy z coraz większym zainteresowaniem przyglądają się efektywności pracy. Z raportu PZPM wynika, że wskaźnik wydajności w Polsce utrzymuje się na bardzo korzystnym poziomie – 40% średniej wydajności w UE. Jest to dużo lepszy wynik niż w pozostałych krajach środkowoeuropejskich konkurujących z Polską o nowe inwestycje.
W rankingu najbardziej wydajnych sektorów polskiej produkcji motoryzacja znajduje się na pierwszym miejscu. W ciągu kilku ostatnich lat wydajność pracy przypadająca na jednego pracownika przemysłu motoryzacyjnego zwiększyła się dwukrotnie – z 45 tys. zł w 2000 r. do 101 tys. zł w 2006 r. Z raportu PZPM wynika, że przeciętna roczna wartość produkcji przypadająca na jedną osobę wyniosła ok. 67 tys. zł.
Zdaniem Jakuba Farysia, dyrektora PZPM, Polacy są cenionymi na Zachodzie specjalistami.
- Potrafimy nie tylko produkować wysokiej jakości samochody i części zamienne. Istotne znaczenie ma także wysoka efektywność tej pracy. Międzynarodowe koncerny uznają zakłady ulokowane w naszym kraju za najlepsze w skali całego świata. Polska ma olbrzymi potencjał, z którego słyniemy i który przesądza o naszej konkurencyjności w porównaniu do innych krajów regionu. Naszym zadaniem jest go promować – mówi Jakub Faryś.

Arkadiusz Czarkowski

Komentarze
Jacek Siennicki, analityk w HRK Partners
Najbardziej pożądanym świadczeniem pozapłacowym wydaje się być samochód służbowy. Takie bonusy jak telefon czy komputer przenośny przestały pełnić rolę motywacyjną, na wielu stanowiskach stały się normą. Dostęp do prywatnej opieki medycznej może być zróżnicowany – od opieki podstawowej po szeroki zakres usług obejmujący również rodzinę pracownika – przez co pracodawca może podkreślać prestiż stanowiska.

Krzysztof Bujak, ekspert działu analiz i raportów płacowych AG TEST HR
Branża motoryzacyjna jest jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się aktualnie na rynku polskim i można przypuszczać, że taki trend rozwojowy powinien się utrzymywać. Wpływa na to chociażby atrakcyjność Polski jako miejsca na lokowanie nowych inwestycji. Z jednej strony powstają więc nowe miejsca pracy, a z drugiej – widoczny jest drenaż potencjału ludzkiego, który determinuje dynamiczny wzrost wynagrodzeń w branży. Firmy motoryzacyjne działające w Polsce zatrudniają dziś prawdopodobnie 180 tys. osób i możemy przypuszczać, że tendencja wzrostu zatrudnienia o około 10% rocznie będzie się nadal utrzymywała. W 2008 r. firmy motoryzacyjne planują, oczywiście, podwyżki płac, które wg deklaracji wyniosą od ok. 3,5% dla członków zarządu aż do około 11% dla pracowników szeregowych.
© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS