Szukaj:

2008-07-09 11:38
Przyjmiemy każdego
Firmy FMCG są wśród największych pracodawców na polskim rynku. Z jednej strony, zatrudniają co roku wielu nowych pracowników bez doświadczenia, z drugiej – na pracę w tym sektorze mogą liczyć zarówno humaniści, ekonomiści, jak i inżynierowie.

Dobry pracownik działu handlowego w branży FMCG to dziś towar deficytowy. Malejące bezrobocie i nowe inwestycje spowodowały, że niemal na każdym szczeblu brakuje ludzi – przede wszystkim na najniższym, operacyjnym. Znane są przypadki, że duże sieci handlowe rozpoczynały proces rekrutacji, np. na stanowiska magazynowe lub kasjerskie, wśród byłych więźniów lub osób bezdomnych. Przedsiębiorstwa zatrudniają pracowników w wielu działach, choć najwięcej ludzi pracuje jako przedstawiciele handlowi. Dokładna liczba tzw. repów (z ang. representative – przedstawiciel), pracujących na polskim rynku, nie jest znana, ale można mówić o grupie liczącej kilkadziesiąt lub nawet 100 tys. osób. W większości przypadków to stanowisko przedstawiciela handlowego jest bowiem pierwszym stopniem kariery zawodowej w korporacji. Według GUS, w Polsce jest 190 tys. sklepów obracających artykułami FMCG. Rynek ten jest zróżnicowany, zarówno pod względem segmentacji branżowej, jak i udziału sklepów poszczególnych wielkości. Największym pracodawcą są hiper- i supermarkety, które zatrudniają obecnie około 50 tys. pracowników.

Charakterystyczna dla rynku FMCG jest jego sezonowość. Zwiększone zapotrzebowanie na pracowników występuje latem (napoje, lody itp.) oraz zimą (okres świąteczny). To jedna z przyczyn tak szybkiego rozwoju outsourcingu pracowniczego. To branża FMCG generuje największe obroty agencji pracy tymczasowej. Warto jednak zaznaczyć, że coraz więcej firm prowadzi świadomą, dobrze przygotowaną politykę kadrową i rekrutacyjną. Coraz częściej opiera się ona na współpracy z dostawcami zewnętrznymi. Wiele firm z myślą o młodych ludziach bez doświadczenia zawodowego przygotowało specjalne programy rozwoju, a koncerny spożywcze mają w swojej ofercie liczne propozycje praktyk letnich i całorocznych. Na bardzo trudnym rynku pracy, który stał się dzisiaj rynkiem pracownika, firmy coraz chętniej przyjmują na praktyki młodych ludzi bez doświadczenia, by już na początku zaoferować im cykl szkoleń, które dają możliwość poznania mechanizmów pracy na konkretnym stanowisku i zdobycia doświadczenia zawodowego. Pracownicy poddawani są ciągłej ocenie, przygotowywane są indywidualne ścieżki kariery. Zapewniają sobie tym samym przyszłą kadrę. Trend ten jest coraz bardziej widoczny. Branża FMCG potrzebuje dzisiaj zarówno inżynierów odpowiadających za proces produkcyjny i kontrolę jakości, jak i specjalistów w zakresie zarządzania, marketingu oraz planowania zakupów i sprzedaży. Podobnie jak w innych branżach, pracę znajdą tu również mechanicy, automatycy, informatycy, specjaliści od wdrażania nowoczesnych technologii oraz absolwenci kierunków telekomunikacyjnych.

Firmy z branży FMCG zaczynają doceniać także usługi outsourcingu sił sprzedaży. To jeden z najszybciej rozwijających się segmentów rynku outsourcingu. Na tak wymagającym rynku pracy okazuje się, że własne siły sprzedażowe są często droższe niż rozwiązania proponowane poprzez firmę zewnętrzną. Własny pracownik to koszty rekrutacji (i jej ew. błędów), zwolnień lekarskich i urlopów, szkoleń, administracji, wreszcie część kosztów kadry kierowniczej itp. Tymczasem firma outsourcingowa nie tylko bierze na siebie odpowiedzialność za całą organizację sprzedaży, ale także ryzyko powodzenia jej procesu – rozlicza się bowiem z klientem na podstawie wygenerowanego zysku. To idealne odwzorowanie strategiiwin-win.

Sebastian Kanikuła

Outsourcing Magazine

© 2004-2008 Copyright Internet Prasa Media Wydawnictwo / Publishing House.
Powered by +CMS and JamnikCMS