Szukaj:

2008-07-03 10:20
Pracodawcy wciąż omijają przepisy prawa pracy
Państwowa Inspekcja Pracy kontrolując w 2007 r. pracodawców stwierdziła, że co drugi zatrudniający łamie przepisy odnoszące się do legalności zatrudnienia. W wyniku kontroli niemal 32 tys. osób zatrudnionych na czarno lub na podstawie umów cywilnoprawnych dostało umowy o pracę.
„Gazeta Prawna” przedstawiła raport PIP, w którym informuje ona o przeprowadzanych od 1 lipca 2007 r. kontrolach legalności zatrudnienia (tj. od momentu przejęcia tego obowiązku od policji pracy). Wszczęto postępowania wobec 2 tys. pracodawców i 1,2 tys. osób, które pracowały nielegalnie. Inspekcja skierowała do zakładów pracy przeszło 11 tys. wniosków i poleceń odnośnie ok. 100 tys. podwładnych, w stosunku do których złamane zostały przepisy o legalności zatrudnienia. Wskutek opisanych wyżej działań w 2007 r. 31,6 tys. pracownikom, zatrudnionym na czarno lub na podstawie umów cywilnoprawnych, wręczono umowy o pracę. Porównując z rokiem wcześniejszym, a więc 2006, liczba ta wzrosła o 143%.

Jak donosi dziennik, PIP przeprowadziła w 2007 r. kontrolę legalności zatrudnienia w ponad 12 tys. firm zatrudniających w sumie powyżej 800 tys. osób. Kontrolerzy znaleźli nieprawidłowości aż u 53% pracodawców. Dla przykładu: 2,2 tys. zakładów pracy nie zgłosiło w badanym roku pracowników do ubezpieczenia społecznego, a w 8% ze sprawdzonych firm pracowały osoby bez pisemnej umowy, a więc na czarno.

Zdaniem wypowiadającego się w „Gazecie Prawnej” Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha: „Najlepszym sposobem na walkę z szarą strefą nie jest karanie, ale realna zachęta”. Powinno się to odbywać zatem np. przez obniżenie pozapłacowych kosztów pracy, bo stosowanie innych metod nie zachęca pracodawców do wręczania pracownikom umów o pracę.

PIP sprawdza również, czy byli bezrobotni i osoby ich zatrudniające zgłaszają fakt zatrudnienia do urzędów pracy. W wyniku przeprowadzonych w zeszłym roku kontroli stwierdzono, że przeszło 2 tys. bezrobotnych i 1,6 tys. zatrudniających nie wypełniło swojego obowiązku. Spora część zakładów pracy, których odwiedzili inspektorzy (42%), nie posiadała także oświadczeń pracowników o ich pozostawaniu lub niepozostawaniu w rejestrze bezrobotnych. Przyczyniło się to do tego, iż ponad 1 tys. byłych bezrobotnych dostawało zasiłek jeszcze po podjęciu przez nich pracy.

„Gazeta Prawna” opisuje również inne nadużycia ze strony przełożonych, takie jak nieopłacanie i opóźnianie w opłacaniu składek do Funduszu Pracy, co dotyczyło w 2007 r. 55 tys. zatrudnionych. PIP wyegzekwował składki na FP za 12,5 tys. pracowników na łączną kwotę w wysokości powyżej 2 mln zł, co stanowi sumę ponad trzy razy większą niż w 2006 r. Znacznie skuteczniejsze jest też ściąganie zaległych płatności do ZUS. W 2007 r. opłacone zostały zaległe składki za zatrudnionych w łącznej kwocie 6 mln zł. Suma ta w stosunku do 2006 roku zwiększyła się o 152%. Łączna kwota mandatów i grzywien nałożonych przez PIP na nieuczciwe firmy wzrosła o 23%.

Wypowiadający się w dzienniku Henryk Michałowicz, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich uważa, iż „Skuteczność działań PIP potwierdza, że przekazanie jej obowiązku kontrolowania legalności pracy było dobrym rozwiązaniem”. Pozytywnie ocenia on również fakt, że PIP coraz częściej zapobiega złym działaniom, a nie tylko karze i ta tendencja powinna rozwijać się coraz szybciej.

Źródło: Gazeta Prawna / e-gospodarka.pl
© 2004-2008 Copyright Internet Prasa Media Wydawnictwo / Publishing House.
Powered by +CMS and JamnikCMS