|
|
|
Wincanton przejmuje CEL Group
01.12 14:06
ArchiDoc podpisał kontrakt z Netią
01.12 13:04
Gartner radzi: Jak chłodzić centra danych
01.12 10:26
Miliardy na innowacje
01.12 10:04
Prowell buduje zakład w Łódzkiej SSE
28.11 12:13
|
Tylko konkrety, czyli oferta po polsku
Polskie miasta i regiony postawiły w Cannes nie na kosztowne efekty przyciągające publiczność, lecz na twarde atuty zawarte w ofertach inwestycyjnych. Prawdziwe oblężenie przeżywała Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, z którą chciało porozmawiać wielu biznesmenów.
Warszawa, która przygotowała największe polskie stoisko, przywiozła na MIPIM głównie oferty działek pod budowę hoteli. Do Cannes przyjechała również osobiście Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. Jej obecność przyciągała do warszawskiego stoiska wielu zagranicznych inwestorów, którzy byli zainteresowani budowaniem nie tylko hoteli, ale także biurowców, mieszkań a nawet szpitali. Gronkiewicz-Waltz wraz z burmistrzem Bratysławy, naczelnym architektem Budapesztu i wiceburmistrzem Pragi wzięła udział w dyskusji na temat perspektyw rozwoju środkowoeuropejskich stolic.
Pałac nie będzie górował W trakcie debaty okazało się, że Warszawa ma całkiem sporo atutów w porównaniu z pozostałymi stolicami. Entuzjazm publiczności wywołało zwłaszcza stwierdzenie Gronkiewicz-Waltz, że „Pałac Kultury nie może na zawsze pozostać najwyższym budynkiem Warszawy”. – Wysokościowce będą mogły stanąć w mieście, ale tylko w ściśle określonych strefach. Dwie z nich znajdują się w centrum – uzupełnia Jakub Rudnicki, wicedyrektor biura gospodarki nieruchomościami Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. W rozmowach kuluarowych Hanna Gronkiewicz-Waltz zapewniała, że w stolicy wzrasta liczba pozwoleń na budowę. – Do 2012 roku mamy plan inwestycyjny na ponad 15 miliardów złotych – powiedziała nam pani prezydent. – Jesteśmy też w trakcie konkursu na zagospodarowanie terenu wokół stadionu X-lecia. Przewidujemy, że mogą tam powstać centra usług, hotele, ale także budynki mieszkaniowe – nawiązała do zbliżających się mistrzostw EURO 2012. Przed tą imprezą Warszawa zainwestuje także duże środki w infrastrukturę drogową i komunikacyjną. – Brakuje nam, również około 25 tysięcy miejsc hotelowych. Przede wszystkim w hotelach trzygwiazdkowych. Liczymy, że w Cannes zainteresujemy naszymi działkami inwestorów z branży hotelarskiej – ujawnił Jakub Rudnicki. Inne polskie miasta też miały oferty dla inwestorów z branży hotelarskiej. Wrocław prezentował działki pod budowę dwu- i trzygwiazdkowych hoteli (kilka w ścisłym centrum, m.in przy ul. Skargi) oraz atrakcyjne grunty pod zabudowę biurową. – Mamy działkę przy ul. Legnickiej, czyli z dobrym połączeniem komunikacyjnym, gdzie można wybudować kompleks biurowy. A ponieważ w planach miasta jest budowa trasy strzegomskiej, w przyszłości ten teren zyska dodatkowe skomunikowanie z drugiej strony – wyjaśniła Regina Danek, dyrektor wydziału nieruchomości z wrocławskiego Urzędu Miejskiego. Wrocław ma też w zanadrzu obiekty po dawnym Pafawagu – świetne miejsce na modne lofty. Kraków stawia na outsourcing Kraków pokazał z kolei portfel dwudziestu działek w mieście oraz oferty z ościennych gmin w ramach krakowskiego obszaru metropolitalnego. – Trzymamy się zasady, że inwestycje przemysłowe mogą pojawiać się na obrzeżach miasta. Stąd właśnie w naszym pakiecie działki z sąsiednich gmin. W Krakowie dopuszczamy lokalizację obiektów usługowych, biznesowych zwłaszcza z branż informnatycznej i księgowej – wyjaśniała Monika Piątkowska, dyrektor wydziału strategii i rozwoju miasta w krakowskim magistracie. – Jesteśmy już na tym etapie, że możemy wybierać tych inwestorów, którzy stwarzają perspektywy dla przyszłości miasta – dodała. Kraków, który jako pierwsze z polskich miast postawił na outsourcin, dalej chce stwarzać warunki do rozwoju tego biznesu. – Myślimy teraz o przyciągnięciu wysoko wyspecjalizowanego outsourcingu – firm zajmujących się przemysłem kosmetycznym, medycznym czy biotechnologią – wylicza Piątkowska. – Myślę, że mamy ku temu dobre zaplecze, gdyż w mieście działa setka instytutów badawczych. Współpracujemy też z krakowskimi uczelniami przy kreowaniu kierunków studiów pod potrzeby przedsiębiorców – podsumowała. Japończyk to rekomendacja Powiat poznański prezentował dla odmiany tereny pod budowę magazynów i centrów logistycznych oraz nieuciążliwych zakładów produkcyjnych. – Wszystkie działki są dobrze skomunikowane. Dla przykładu, w gminie Buk jest teren wielkości ok. 40 hektarów przy węźle autostradowym – informował Tomasz Łubiński, wicestarosta. Ciekawą ofertę dla przemysłu i branży logistycznej miały też mniejsze miasta, np. z województwa zachodniopomorskiego. W szczecińskim obszarze metropolitalnym, skupiającym kilka gmin, jest kilkaset hektarów właśnie pod tego typu działalność. Na przykład Stargard kusi inwestorów 350-hektarową działką pod przemysł. – Jesteśmy w stanie w ciągu 6–8 miesięcy przygotować wszystkie formalności potrzebne do rozpoczęcia budowy – zapewniał Arkadiusz Kocikowski, dyrektor biura funduszy europejskich i rozwoju w urzędzie miejskim Stargardu. Właśnie w tym mieście ulokował swój nowy zakład japoński koncern Bridgestone. Otwarcie fabryki, która będzie produkowała opony dla ciężarówek i autobusów, planowane jest na styczeń 2009 r. – Dla nas to świetna rekomendacja, bo skoro Japończycy uznali nasze miasto za dobre miejsce do prowadzenia produkcji, to spodziewam się, że ich śladem pójdą inni. Zwłaszcza że w Cannes rozmawiałem już z przedstawicielami firm konsultingowych The Rockefeller Group oraz Marcus& Millichap, które robią dla klientów rozpoznanie rynku – zdradził nam Kocikowski. W Szczecinie też nie brakuje działek pod lokalizacje dla branż BPO czy magazynowej. Na Pomorzu Sopot szukał natomiast partnera do rewitalizacji terenów przy dworcu kolejowym. Ścianę wschodnią reprezentował Białystok szukający inwestora, który zabuduje prawie dwuhektarową działkę w samym centrum miasta. Bartosz Wawryszuk |