Szukaj:

2008-02-12 18:09
Łańcuch dostaw pod ostrzałem
Dziś ryzyko w łańcuchu dostaw osiągnęło poziom nieznany od lat. Główna przyczyna to postępująca globalizacja powodująca rozciągnięcie i skomplikowanie łańcucha dostaw i ciągłe podnoszenie efektywności firm. Zjawisko potęguje też coraz powszechniejsze stosowanie narzędzi biznesowych, zwiększających zależności między organizacjami. W tym outsourcingu.

Dzięki globalizacji, produkt dowolnej firmy może dotrzeć na każdy rynek na świecie. Globalizacja umożliwia także menedżerom, skoncentrowanym na obniżaniu kosztów, przenosić produkcję do krajów o najtańszej sile roboczej i szukać kontrahentów w każdym zakątku globu. Niewykluczone, że towar kupiony w pobliskim sklepie zaprojektowało studio designerskie z Włoch, wyprodukowała fabryka na Tajwanie, a dojechał do sklepu za pośrednictwem niemieckiego operatora logistycznego. Taka, powszechna już dzisiaj, sytuacja sprawia, że łańcuchy dostaw i stopień komplikacji sieci zależności między poszczególnymi uczestnikami tego procesu rozrastają się do gigantycznych rozmiarów. A wraz z tym, rośnie prawdopodobieństwo powstania błędu, który może doprowadzić firmę do poważnych problemów. W skrajnych przypadkach – nawet do bankructwa. Problemem jest konieczność zapewnienia odpowiedniej jakości produktu, upewnienia się co do stabilności zawartych kontraktów oraz dostaw, bezpieczeństwa i terminowości transportów. Wszystko to powoduje, że łańcuchy dostaw są coraz bardziej wydajne, ale także proporcjonalnie bardziej narażone na powstanie błędów i zakłócenia.

Geneza

Problem sięga lat siedemdziesiątych XX wieku, kiedy to japońskie koncerny motoryzacyjne rozpoczęły z powodzeniem wdrażać systemy dostaw na czas (just in time). Przejęcie tych rozwiązań przez najbardziej innowacyjne firmy było niemal natychmiastowe. W tej chwili coraz więcej organizacji wdraża już rozwiązania wymagające pełnej synchronizacji wszystkich partnerów oraz perfekcyjnej terminowości dostaw, czyli łańcucha sterowanego wyłącznie popytem (Demand Driven Supply Network – DDSN) i zwiększania efektywności przy użyciu najnowszych systemów zarządzania jakością (Total Quality Management, Six Sigma). Taka formuła łańcucha dostaw, oparta na niezwykłej współzależności jego wszystkich elementów, sprawia, że najmniejsze zakłócenie w jednym z ogniw zagraża całości łańcucha dostaw.

Zagrożenia w łańcuchu dostaw

Każdy krok firmy, powodujący rozszerzenie jej zasięgu, kręgu odbiorców czy rynku, powoduje wzrost skomplikowania łańcucha dostaw. Przynosi zatem nowe niebezpieczeństwo, a gdy organizacja nie jest na nie gotowa, może nastąpić niepożądany efekt domina – gwałtownie narastająca fala kolejnych krytycznych zdarzeń. Do najważniejszych zagrożeń w łańcuchu dostaw można zaliczyć: zakłócenia, opóźnienia, błędne prognozy, rosnące koszty surowców i komponentów, niepewność otrzymania należności, nieodpowiednie wielkości zapasów, nieadekwatne moce produkcyjne, utratę własności intelektualnej i awarie systemów informatycznych.

Zakłócenia – to ryzyko dotyczy głównie przepływów towarowych w ramach łańcuchów dostaw i zagwarantowania tych dostaw. Mimo że występuje rzadko, jest trudne do przewidzenia, co powoduje, że może skutkować poważnymi konsekwencjami.

Opóźnienia – na ogół występują, gdy dostawca nie reaguje dostatecznie szybko na zmiany zapotrzebowania na towar. Powodem opóźnień może być niska jakość procesów i pomyłki dostawcy lub problemy transportowe.

Błędne prognozy – złe oszacowanie prognoz może spowodować niebezpieczne odstępstwa planowanej produkcji w stosunku do popytu. Jeśli zła prognoza spowoduje, że wyprodukowanych towarów będzie zbyt mało, firma straci szansę na osiągnięcie większego zysku. Zbyt duża produkcja to nieprzewidziany koszt utrzymania zapasów.

Rosnące koszty surowców i komponentów – ryzyko to wiąże się z trudnym do przewidzenia wzrostem kosztów, spowodowanym, na przykład, wahaniami kursów walut lub podwyższeniem cen przez dostawców.

Niepewność otrzymania należności – jedno z najpoważniejszych zagrożeń nękających polskie firmy. Pojawia się zawsze, gdy firma nie może wyegzekwować należności od swoich dłużników.

Nieodpowiednie wielkości zapasów – na ryzyko związane z zapasami składają się trzy czynniki: wartość produktu, tempo jego moralnego starzenia się (związane z szybkimi zmianami technologicznymi powodującymi, że w pełni sprawny sprzęt nie spełnia obowiązujących standardów) oraz niepewność popytu i podaży. Utrzymywanie dużych zapasów towarów wartościowych lub o krótkim cyklu życia może być bardzo kosztowne. Niestety, ustalenie optymalnego stanu zapasów jest bardzo trudne.

Nieadekwatne moce produkcyjne - ryzyko niedostatecznych lub nadmiernych mocy wytwórczych bierze się z tego, że firma, chcąc dostosować się do do aktualnych potrzeb rynkowych, potrzebuje czasu. Utrzymywanie zakładów, które nie pracują zgodnie z potencjalnymi możliwościami lub zapotrzebowaniem, jest zawsze bardzo kosztowne.

Utrata własności intelektualnej – to ryzyko jest związane z globalizacją łańcuchów dostaw (wejście na rynki, które nie podlegają odpowiedniej ochronie prawnej wartości intelektualnej) i wzrostem wykorzystywania outsourcingu. Korzystanie wielu konkurencyjnych firm z usług tych samych outsourcerów potęguje niebezpieczeństwo utraty unikalnego know-how, odpowiedzialnego za sukces rynkowy firmy.

Awarie systemów informatycznych – jedno z nieuniknionych ryzyk w dobie powszechnej informatyzacji – im większy poziom wykorzystania informatyki do zarządzania łańcuchem dostaw, tym większe niebezpieczeństwo wystąpienia błędu lub awarii, która spowoduje zakłócenia całego procesu.

Menedżerowie coraz bardziej obawiają się ryzyka związanego z łańcuchem dostaw. Potwierdziła to ponad połowa z ponad tysiąca prezesów biorących udział w badaniu „Was: Within borders. Is: Across borders. Will be: Without borders? 10th Annual Global CEO Survey”, przeprowadzonym w 2006 roku przez firmę konsultingową PricewaterhouseCoopers. Z kolei analitycy z firmy McKinsey przeprowadzili badanie, mające na celu oszacowanie znaczenia poszczególnych czynników ryzyka w łańcuchu dostaw. Zgodnie z raportem „Understanding supply chain risk: A McKinsey Global Survey”, ponad 43% z 3000 menedżerów z całego świata najbardziej boi się problemów związanych z dostępnością pracowników, kosztem ich zatrudnienia i jakości wykonywanej przez nich pracy. Do największych zagrożeń badani zaliczyli także problem uregulowań prawnych (36%), wiarygodności dostawców (33%) i kwestie związane ze zmianami cen i brakiem surowców (29%).

Sebastian Kanikuła

Outsourcing Magazine

© 2004-2008 Copyright Internet Prasa Media Wydawnictwo / Publishing House.
Powered by +CMS and JamnikCMS