Szukaj:

2008-01-30 13:34
Podstawa to zarządzanie ryzykiem
Każda działalność gospodarcza obarczona jest ryzykiem. Kluczowym zagadnieniem dla organizacji jest określenie miejsc występowania ryzyka, jego rozmiarów, tego, jaki może mieć ono wpływ na firmę oraz co można zrobić, by to ryzyko wyeliminować lub ograniczyć.

W zależności od branży i kultury organizacyjnej firmy, zarządzanie ryzykiem może przyjmować różne formy. Zawsze jednak powinno dążyć w kierunku zorganizowanego i kompleksowego podejścia do ryzyka w całym przedsiębiorstwie oraz w jego otoczeniu. To ostatnie jest szczególnie ważne w przypadku outsourcingu. Wystarczy, że dostawca usługi nie wywiązuje się należycie z umowy, by spowodowało to poważne kłopoty naszej firmy.

Problem zarządzania ryzykiem, właśnie w kontekście współpracy z dostawcami, leży u genezy powstanie systemu norm ISO. W latach pięćdziesiątych komitet ekspertów NATO podjął prace nad jakością produktów i sposobami jej zapewnienia w przemyśle zbrojeniowym. Powstał wtedy zbiór dokumentów, znany jako „The Allied Quality Assurance Publications” (AQAP – publikacje państw sprzymierzonych w celu zapewnienia jakości). Znalazła się w nim, między innymi, koncepcja nadzoru kierowniczego nad wszystkimi pracami mającymi wpływ na jakość wyrobu oraz zasady pełnej odpowiedzialności dostawcy za skuteczność funkcjonowania systemów jakości. W kolejnych latach cywilne korporacje zaczęły wymuszać na dostawcach wprowadzenie norm jakości przede wszystkim po to, by ograniczyć zagrożenia związane z ryzykiem nierytmicznych i o niedostatecznych parametrach dostaw od znacznej liczby kooperantów. Na tym przykładzie widać, jak złożonym procesem jest zarządzenia ryzykiem.

Najważniejszym postulatem procesu zarządzania ryzykiem jest założenie, że objęto nim wszystkie działania w organizacji. Nawet jeśli podejmiemy decyzję o wyłączeniu danego obszaru firmy spod ochrony, zarząd musi zdawać sobie sprawę, jakie może to przynieść konsekwencje. Taka sytuacja jest, oczywiście, dopuszczalna, ale pod warunkiem, że decyzja ta jest świadoma i zarząd firmy uznaje ryzyko związane z tym obszarem za akceptowalne (np. nie jest to obszar strategiczny firmy i problemy z nim związane nie mogą znacząco wpłynąć na kondycję firmy).

Najważniejszym zyskiem z wprowadzenia zarządzania ryzykiem jest bezpieczeństwo. U jego podstaw leży jednak dokładne poznanie zagrożeń, jakie występują w działaniach organizacji. Efektywna walka z ryzykiem bez tej wiedzy jest praktycznie niemożliwa. Składa się na nią szereg elementów. Faktyczna znajomość konkretnych zagrożeń (np. kataklizm, awaria systemu IT), a także wszystkich elementów budujących każdą organizację (ludzi, technologii, struktury organizacji i procesów w niej zachodzących) oraz współzależności między nimi pozwala na możliwie najdokładniejsze zidentyfikowanie ryzyka w firmie.

Ryzyko można zmniejszać, jednak nigdy go całkowicie nie zlikwidujemy. W zarządzaniu ryzykiem istotna jest odpowiedź na pytanie, do jakiego poziomu warto obniżać ryzyko. Uniwersalna zasada mówi, że ryzyko należy obniżać do poziomu, w którym organizacja będzie zdolna ponieść ciężar strat spowodowanych przez zrealizowane zagrożenia i kontynuować swoją działalność.

Im większa i bardziej skomplikowana jest chroniona organizacja, tym trudniej w niej zarządzać skutecznie ryzykiem. U podstaw outsourcingu leży koncentracja na działalności zasadniczej i wydzielenie na zewnątrz funkcji niespełniających tego warunku. Znakomicie sprawdza się on jako element strategii zarządzania ryzykiem. Pozwala scedować znaczną część ryzyka związanego z wydzieloną częścią firmy na dostawcę usługi. Oczywiście, przy założeniu, że sam kontrakt outsourcingowy i współpraca z dostawcą przebiega właściwie i jest również objęta procesem zarządzania ryzykiem.

Sebastian Kanikuła

Outsourcing Magazine

© 2004-2008 Copyright Internet Prasa Media Wydawnictwo / Publishing House.
Powered by +CMS and JamnikCMS