Szukaj:

2007-09-12 10:15
Centrum usługowe lepsze w Polsce niż w Indiach
Polska ma szansę stania się liderem w przyciąganiu inwestycji w centra usługowe - uważają eksperci KPMG i PAIiIZ. Do tej pory zagraniczne koncerny stworzyły w Polsce ponad 100 takich centrów.

- Kolejnych kilkanaście projektów negocjujemy - ujawnił na wczorajszej konferencji prasowej Wojciech Szelągowski, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Światowe koncerny już ponad 20 lat temu zaczęły przenosić niektóre swoje funkcje, np. księgowość czy badania i rozwój do pojedynczych ośrodków w innych krajach. W ten sposób redukują koszty i zwiększają efektywność działania.

Jeszcze do niedawna krajami, które przyciągały najwięcej takich inwestycji, były Indie czy Filipiny. Ale to się zmienia. - Od lat 2004-05 obserwujemy, że największe zainteresowanie jest naszym regionem. Polska ma unikalną szansę zostania liderem na tym rynku - mówił wczoraj Jerzy Kalinowski, partner w KPMG, firmie doradczej zajmującej się m.in. obsługą inwestorów zagranicznych.

Zdaniem specjalistów tego typu inwestycje, szczególnie w centra badawczo-rozwojowe, są bardzo wartościowe, bo dają pracę wysoko wykwalifikowanym pracownikom i powodują największy przepływ wiedzy.

Przykładów nowych centrów w Polsce nie trzeba długo szukać. Indyjska firma ZenSar Technologies, która tworzy systemy komputerowe, otworzyła w czerwcu Gdańsku centrum badawczo-rozwojowe, gdzie zatrudni 500 informatyków. Tysiąc osób będzie pracować w centrum kompetencyjnym holenderskiego banku ABN Amro w Warszawie.

Centrum innowacyjne tworzy we Wrocławiu Google. Chce tam stworzyć docelowo ponad 200 miejsc pracy.

Zdaniem Jerzego Kalinowskiego z KPMG światowe koncerny chcą u nas tworzyć swoje centra usługowe, chociaż koszty pracy są w Polsce wyższe niż w krajach azjatyckich. Jego zdaniem naszymi atutami są m.in. stabilność, którą daje nam członkostwo w Unii Europejskiej i NATO. - Naszą przewagą są języki, w Indiach dominuje język angielski - dodaje Kalinowski.

Minusy to słaba infrastruktura, zbyt mała liczba patentów. Centra badawczo-rozwojowe tworzone przez zagranicznych inwestorów nie wystarczą też, by znacząco zwiększyć udział środków na badania i rozwój w stosunku do PKB, który obecnie wynosi około 0,6 proc. PKB. Dla porównania w Szwecji jest bliski 4 proc. PKB.

W Polsce zaledwie jedna trzecia wydatków na badania i rozwój pochodzi od firm, aż 60 proc. stanowią wydatki państwowe. W bardziej rozwiniętych krajach UE proporcja jest odwrotna.

Źródło: Gazeta Wyborcza

© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS