Szukaj:

2011-11-30 10:02
Outsourcing 2011 – czas dynamicznej ewolucji

Większości firm outsourcingowych działających na terenie Polski i świadczących usługi nie tylko dla rodzimych przedsiębiorców należy się pochwała za dobrze wykonywaną pracę. Gdyby nie systematycznie rosnąca jakość outsourcowanych procesów i rzetelność w realizacji umów, niewiele z nich osiągałoby wielomilionowe zyski, a jest inaczej. Co więcej, z badań wynika, że firmy chcą korzystać z możliwości powierzania zadań na zewnątrz i robią to coraz częściej. Oczekują oferty szerokiej, idealnie dopasowanej i niedrogiej. Dlatego branża BPO modyfikuje model funkcjonowania, a także sama outsourcuje część procesów.

Trudno uogólniać, teoretyzować i budować jakiekolwiek wizje na podstawie obserwacji z kilku tygodni. Być może właśnie te delikatne „tąpnięcia” przyczynią się do jeszcze bardziej dynamicznego wzrostu zainteresowania sektorem BPO (prognozy z 2010 r. mówiły nawet o wzroście ok. 25% rocznie), który prawdopodobnie (tak wynika z wielu badań, m.in. Instytutu Outsourcingu, „Outsourcing Magazine”, a także podsumowań i raportów poszczególnych firm outsourcingowych) potrafi niemal idealnie dostosowywać się do potrzeb rynku. I wciąż ma na względzie to, że jednak polski rynek jest dość specyficzny, by nie rzec „zaściankowy”. Z Ogólnopolskiego Badania Outsourcingu 2011 wynika, że wciąż nie doświadczenie, renoma czy kompetencje innych, nie chęć zdobywania wiedzy, profesjonalizm czy oszczędność czasu, ale głównym kryterium kierowania się rodzimych firm przy decydowaniu o outsourcingu, są koszty.

Nasza gospodarka skutecznie opiera się zawieruchom, które, co widać na przykładach Grecji czy Włoch, potrafią zmieść rządy. Po wyborach parlamentarnych nie ma też przesłanek do tego, że zmieni się układ polityczny. Główny Urząd Statystyczny w opublikowanej pod koniec października „Informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju. I-III kwartał 2011 r.” podaje, że w okresie tym „obserwowano stabilne, umiarkowane tempo wzrostu polskiej gospodarki, mimo utrzymującej się niepewności w gospodarce światowej i osłabienia koniunktury w wielu krajach europejskich. Pomimo krótkookresowych wahań dość wysokie tempo wzrostu wykazywała produkcja w przemyśle oraz w branży budowlano-montażowej, sprzedaży usług w transporcie i w handlu detalicznym. Tendencjom wzrostowym w gospodarce towarzyszyła podwyższona inflacja i nieco większe niż przed rokiem bezrobocie, przy umiarkowanej dynamice wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw”. O 7%, jak podaje GUS, wzrosła w stosunku do roku 2010 produkcja sprzedana przemysłu. O ponad 18% wzrosła produkcja w sektorze budowlano-montażowym. „Bardzo wysokie tempo wzrostu obserwowano w jednostkach inżynierii lądowej i wodnej oraz robót specjalistycznych, przy wolniejszym – w grupie przedsiębiorstw zajmujących się budową budynków – podaje GUS”. Niestety, w „Informacji…” znalazły się też obserwacje z ostatnich tygodni poprzedzających jej publikację, które podają, że badania koniunktury gospodarczej z października br. wskazują na negatywne oceny klimatu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie oraz handlu detalicznym. Z jednej strony mamy więc do czynienia z pewną stabilizacją, z drugiej – z nieco niepokojącymi zdarzeniami w fundamentalnych dziedzinach gospodarki.

Źródło: Beata Maricńczyk-Klimczak
© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS