Od początku roku jest Pani kobietą na najwyższym stanowisku w centrach nowoczesnych usług biznesowych (BPO) indyjskiego koncernu Infosys na całym świecie. Jakie jest Pani główne zadanie?
– Jako dyrektor zarządzająca Infosys BPO Poland jestem odpowiedzialna przede wszystkim za działalność operacyjną centrum, czyli za bieżącą obsługę obecnych i potencjalnych klientów poprzez dostarczanie im dobrych jakościowo usług. Moim zadaniem jest również tworzenie optymalnych warunków do dalszego wzrostu centrum. Równie ważne, co pozyskiwanie klientów czy wprowadzanie nowych, bardziej zaawansowanych usług, jest rozwijanie takiego środowiska pracy, które będzie sprzyjało ciągłemu uczeniu się i podnoszeniu kompetencji naszych pracowników. Jest to zadanie w pewnym stopniu związane ze zmianą kulturową naszej organizacji. Zmierzamy do tego, aby nasza firma rozwijała się w kierunku międzynarodowego i wielokulturowego ośrodka kompetencyjnego. Już teraz rekrutujemy pracowników różnych narodowości i zarządzamy wielokulturowymi zespołami. Wymaga to pewnych zmian w organizacji pracy, systemach motywacyjnych czy sposobach zarządzania zespołami operacyjnymi.
Jakie uczucie w tym kontekście jest Pani bliższe – odpowiedzialność czy wyzwanie?
– Myślę, że i jedno, i drugie. Poczucie odpowiedzialności towarzyszy mi teraz, kiedy zarządzam centrum usług, zatrudniającym ponad 1000 specjalistów, ale i nie było mi obce na poprzednich stanowiskach. Moim głównym celem jest zapewnienie dalszego stabilnego rozwoju naszego centrum, m.in. poprzez pozyskiwanie nowych klientów, poszerzanie portfolio świadczonych usług i rekrutację wykwalifikowanych pracowników. Swój awans traktuję jako niezwykle ciekawe wyzwanie zawodowe, umożliwiające zarówno wykorzystanie, jak i poszerzenie dotychczasowych umiejętności i kompetencji. Kiedy obejmowałam stanowisko dyrektor zarządzającej, oprócz odpowiedzialności i wyzwania towarzyszyło mi też uczucie ogromnej satysfakcji. Po latach zaangażowania w budowanie oraz rozwój firmy od podstaw teraz mogę stanąć na jej czele i jeszcze intensywniej współpracować ze wspaniałymi, kompetentnymi pracownikami, których niejednokrotnie osobiście zatrudniałam i przyczyniłam się do ich rozwoju.
Powoływanie kobiet na tak wysokie stanowisko w Polsce nie powinno już dziwić. Pamiętajmy jednak, że pracuje Pani w koncernie indyjskim – to właśnie Indiom zarzuca się powierzchowną emancypację kobiet.
– Indie z pewnością są krajem, w którym wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii wyrównania szans obu płci. Pamiętajmy jednak, że w historii tego kraju nie brakowało kobiet liderek, takich jak Indira Gandhi czy obecna prezydent Indii Pratibha Patil (swoją drogą ciekawe, kiedy w Polsce stanowisko tej rangi obejmie kobieta). Podobnie jest w dużych korporacjach. Coraz więcej kobiet zajmuje ważne stanowiska w Infosys, np. dyrektorem HR całego Infosysu zarządza właśnie przedstawicielka płci pięknej. Mój awans dowodzi, że w Infosys liczą się przede wszystkim kompetencje i doświadczenie. Na wybór mojej osoby nie miało wpływu to, że jestem kobietą. Wzięto pod uwagę to, co mogę zaoferować firmie na nowym stanowisku.
Zastąpiła Pani Krystiana Bestry, który objął stanowisko dyrektora zarządzającego Infosys w całej Europie. Przekazując Pani funkcję, podkreślał on specyficzne, miękkie kompetencje kobiet pracujących w centrach usług. Które z nich – i to pytanie ma podwójne dno, ponieważ była Pani do tej pory dyrektorem ds. HR w Infosys BPO Europe – są najistotniejsze?
– Rzeczywiście, często mówi się o tym, iż istnieją pewne kompetencje charakterystyczne dla kobiecego stylu przywództwa. Są to chociażby kreatywność, empatia, umiejętność rozwiązywania konfliktów, postrzeganie spraw w szerszym kontekście czy podejmowanie ryzyka w bardziej wyważony sposób. Nie chciałabym jednak powielać stereotypów, ponieważ znam wielu mężczyzn posiadających podobne „kobiece” kompetencje oraz kobiety, które ich nie posiadają. Myślę więc, że oprócz wymienionych tu miękkich kompetencji kobiet istotna jest również skuteczność i efektywność w działaniu oraz umiejętność zarządzania ludźmi, a przede wszystkim motywowania, rozwijania oraz inspirowania.
A co z wykształceniem i kompetencjami twardymi w centrach nowoczesnych usług?
– Z pewnością ważne jest dobre wykształcenie. W dzisiejszych czasach zdobycie dyplomu ukończenia uczelni nie gwarantuje spektakularnej międzynarodowej kariery. W globalnych centrach księgowych w coraz większym stopniu liczą się certyfikacje przyznawane przez międzynarodowe stowarzyszenia, takie jak ACCA czy CIMA. Ich posiadanie potwierdza wysoki poziom znajomości międzynarodowych standardów rachunkowości oraz praktyk biznesowych.
Drugim ważnym typem certyfikacji są dyplomy krajowe, które poświadczają rzetelną wiedzę z wybranego obszaru, np. studia podyplomowe z zakresu księgowości i controllingu. Dają one możliwość zdobycia certyfikatu Ministerstwa Finansów, potwierdzającego kwalifikacje w zakresie usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych.
Dla pracowników dopiero rozpoczynających swoją karierę w sektorze nowoczesnych usług biznesowych polecam kursy renomowanych stowarzyszeń rachunkowych, np. Stowarzyszenia Księgowych w Polsce czy studia podyplomowe z zakresu zarządzania centrami usług wspólnych i outsourcingu procesów biznesowych. Jeden z pierwszych takich kierunków w Polsce został utworzony we współpracy z Infosys na Uniwersytecie Łódzkim. Rozwojowi kariery w centrach BPO na pewno pomoże uzyskanie dyplomu MBA, a także posiadanie certyfikatów potwierdzających dobrą znajomość języków obcych, szczególnie tych mniej znanych w naszej części Europy. Posługiwanie się rzadkimi, często egzotycznymi językami jest gwarantem zatrudnienia i szansą na uzyskanie bardzo korzystnych warunków finansowych już na początku kariery. W wielu centrach BPO wysokość pensji może być uzależniona właśnie od stopnia znajomości mniej znanych języków obcych. W centrach usług biznesowych ważna jest też dobra znajomość branży. Firmy BPO cechuje ogromna dynamika zmian. Trzeba wykazać się dużą odpornością na stres, elastycznością i umiejętnością przystosowania do szybko zmieniającej się rzeczywistości.
Cały wywiad dostępny w Outsourcing Magazine nr 28