|
|
|
Xerox liderem rynku usług zarządzania drukiem
23.04 11:35
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Jak zatrzymać klienta?
06.02 13:46
Knowledge Process Outsourcing w Polsce
06.02 13:43
Rzetelny Outsourcer 2011 – raport podsumowujący
06.02 13:38
Sektor nowoczesnych usług biznesowych
30.11 10:11
|
Facebook w służbie rekrutacji
Z Przemysławem Berendtem, dyrektorem zarządzającym Luxoft Poland, o planach rekrutacyjnych na polskim rynku i wykorzystywaniu potencjału portali społecznościowych, rozmawia Tomasz Dąbrowski.
Jesteście dziś największą firmą IT w Rosji? Pozwolę sobie uściślić. Początek Luxoftowi dała założona w 1992 r. spółka-matka Informational Business Systems i to właśnie specjalizujące się w integracji systemów informatycznych IBS dzierży palmę pierwszeństwa. Nawiasem mówiąc, obie firmy – IBS i Luxoft – należą do holdingu IBS Group notowanego na giełdzie we Frankfurcie nad Menem. Ilu klientów mieliście w 2008 r.? W 2008 r. Luxoft obsługiwał 65 klientów, dziś ponad 100. Wierzymy w długoterminowe relacje z klientami i z wieloma z nich pracujemy od początku istnienia firmy, tj. od roku 2000. Domyślam się, że interesuje pana także, jak Luxoft zniósł ostatni kryzys finansowy. Luxoft nie odczuł kryzysu – po raz kolejny odnotowaliśmy dwucyfrowy wzrost przychodów w porównaniu z rokiem ubiegłym. To efekt rosnącego zaufania klientów, którzy doceniając nasze kompetencje, poszerzają portfel zamówień. Zwiększenie dochodu Luxoftu w latach 2008-2010, jak również dynamiczny wzrost liczby jego klientów, jest wynikiem stałego rozwoju możliwości dostawy usług w skali globalnej. Jak to wygląda obecnie? Siłę naszej strategii potwierdzają wyniki za pierwsze półrocze 2010 r., kiedy to zanotowaliśmy ponad 30-proc. wzrost przychodów. Rynek dostrzega nasz rozwój, co sprawia, że liczba zapytań od nowych klientów wzrasta. Dlaczego jeden ze światowych potentatów, do grona których bez wątpienia można zaliczyć Luxoft, podjął bezsprzecznie dobrą dla Polski decyzję o tym, aby właśnie u nas otworzyć nowe biuro i to bardzo niedługo po uruchomieniu centrum rozwojowego w Wielkiej Brytanii? Jest to przejaw dążenia Luxoftu do udostępniania klientom na całym świecie swoich najlepszych zasobów. Postanowiono, że dodatkowym węzłem globalnej sieci centrów rozwoju Luxoftu stanie się biuro w Polsce. Nasza działalność ukierunkowana jest na rozwój podstawowych wartości, jakie przyświecają firmie (m.in. innowacyjności i elastyczności) oraz podtrzymanie wysokiej jakości rozwiązań. Nowe centrum rozwoju daje już istniejącym i przyszłym klientom na obszarze Europy dodatkową możliwość skorzystania z on-shorowych i off-shorowych usług spółki po optymalnej cenie. Jednym z głównych powodów, dla których zdecydowaliśmy się na Polskę, jest potencjał kadrowy. Polscy informatycy niejednokrotnie udowadniali swoje umiejętności w międzynarodowych konkursach programistycznych. Dodatkowym atutem polskiej kadry jest znajomość języków obcych. W branży IT znajomość języka angielskiego to wymaganie standardowe. Jednak w Polsce z powodzeniem zatrudniamy także inżynierów znających inne języki, np. niemiecki czy hiszpański. Czy czynniki, które Pan przed chwilą wymienił, wyczerpują listę atutów, które zadecydowały o tym, że ostateczny wybór padł na nasz kraj? Dodatkowymi atutami przemawiającymi na korzyść Polski były stabilna ekonomia, przywileje wynikające z przynależności do Unii Europejskiej, a także szybkie połączenia ze wszystkimi stolicami Europy. Dotychczas zagraniczne przedsiębiorstwa informatyczne zainwestowały w Polsce w kilku miastach, m.in. w Łodzi, Wrocławiu. Znamy już powody, dla których wybór padł na Polskę. Ale dlaczego akurat Kraków, który notabene dzięki decyzji Luxoftu urasta do rangi informatycznej stolicy Polski? Zgadzam się z opinią, że dzięki nam w określonym sensie Kraków awansował „o półkę wyżej”, ale uczciwie trzeba przyznać, że jesteśmy kolejną wielką firmą informatyczną, która zdecydowała się na swą biznesową obecność właśnie tutaj. Proszę pamiętać, że swoje centra mają w Krakowie już tacy giganci, jak Motorola czy Google, zaś mniejszych firm informatycznych pewnie już nikt nie zliczy. To, że przedsiębiorstwa informatyczne chętnie lokują się w Krakowie, nie jest przypadkiem – w grodzie Kraka łatwo można znaleźć odpowiednią liczbę specjalistów. Potwierdza to także ranking Tholons, gdzie Kraków znalazł się na 1. miejscu w kategorii emerging cities w Top 100 Outsourcing Cities. (...) |