– Firmy SAP i itelligence ogłosiły właśnie nową ofertę – rozwiązanie SAP dostępne w modelu subscription based hosting. Co kryje się pod tą usługą?
– Subscription based hosting to przede wszystkim redukcja inwestycji początkowej w oprogramowanie – klient płaci stałą miesięczną opłatę subskrypcyjną za usługę przez cały okres trwania umowy, co gwarantuje przewidywalność opłat. Dlaczego? W modelu tym rozwiązanie SAP dostarczane jest bowiem w hostingu, a zatem itelligence odpowiada za całe przygotowanie i utrzymywanie środowiska SAP i potrzebnej platformy sprzętowej. To znacznie redukuje ryzyko organizacyjne, a także zwalnia klientów z obowiązku utrzymywania systemu.
– Do kogo skierowane jest to rozwiązanie?
– Do wszystkich tych firm, które doceniają rozwiązanie SAP, lidera rynku systemów ERP, ale do tej pory nie mogły sobie na nie pozwolić.
– Czyli przede wszystkim do małych i średnich firm.
– Oczywiście nie bronimy dużym organizacjom dostępu do oferty, jednak jej korzyści zdecydowanie bardziej przemawiają do firm małych i średnich. Dlaczego? itelligence od lat kieruje swoją ofertę do sektora średnich firm na całym świecie. Większość z nich uważa SAP za rozwiązanie najbardziej funkcjonalne, najobszerniejsze, o najlepiej skonfigurowanych procesach biznesowych, ale przed zakupem powstrzymują ich te same argumenty: wielkość początkowej inwestycji, która w modelu klasycznym składa się z zakupu licencji i platformy sprzętowej, oraz część opłat wdrożeniowych. Kolejne przeszkody związane są z całą organizacją infrastruktury IT pod kątem dużego systemu ERP. Większość średnich firm nie dysponuje dedykowanymi serwerowniami i nie zatrudnia ekspertów specjalizujących się w administracji SAP czy choćby w administracji platformą sprzętową. Wszystkie te bariery redukuje właśnie subscription based hosting.
– Ale pojawiają się też zagrożenia. Wiele firm ma obawy o bezpieczeństwo danych oddawanych w hosting. W przypadku systemu ERP są to bowiem często dane newralgiczne.
– Z tymi obawami stykamy się od lat, oferując hosting różnym, nie tylko mniejszym, klientom. Od równie wielu lat obawy te udaje nam się redukować. Po pierwsze – nasze data center nie jest zlokalizowane w Indiach czy na Filipinach – znajduje się pod Poznaniem. Potencjalnym klientom dajemy możliwość ich zwiedzenia i proszę mi wierzyć, że poziom zabezpieczeń przemawia do ich wyobraźni. Poza tym od lat ufają nam klienci, którzy w najwyższym stopniu dbają o bezpieczeństwo. Każdy kontrakt regulowany jest też bardzo szczegółowymi zapisami i jakiekolwiek złamanie zapisów o bezpieczeństwie naraziłoby nas nie tylko na ogromne kary umowne, ale przede wszystkim na utratę reputacji. Aby tego uniknąć i dodatkowo potwierdzić pełne bezpieczeństwo powierzanych nam danych, przeszliśmy niedawno przez naprawdę trudny proces certyfikacji całej naszej organizacji w Polsce pod kątem zarządzania bezpieczeństwem informacji, usługami informatycznymi i ciągłością działania. W efekcie możemy się pochwalić całkowicie unikalnym na polskim i europejskim rynku zestawem akredytowanych certyfikatów ISO 27001, ISO 20000 oraz BS 25999, potwierdzających najwyższy światowy poziom świadczonych usług. Od lat przechodzimy również pozytywnie audyt SAS 70, potwierdzający możliwość świadczenia usług wsparcia w realizacji wytycznych Sarbanes Oxley Act (SOX) oraz jej japońskiego odpowiednika J-SOX. Wszystko to udowadnia, że naprawdę wiemy, co oznacza bezpieczeństwo danych i potrafimy je zagwarantować.
Cały artykuł dostępny w Outsourcing Magazine 5(25)/2010