|
|
|
Microsoft Dynamics CRM na urządzenia mobilne
08.02 12:56
Targi IT 2012
08.02 10:16
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Jak zatrzymać klienta?
06.02 13:46
Knowledge Process Outsourcing w Polsce
06.02 13:43
Rzetelny Outsourcer 2011 – raport podsumowujący
06.02 13:38
Sektor nowoczesnych usług biznesowych
30.11 10:11
|
Polska nie będzie drugimi Indiami
Z Robertem Segesem, kierownikiem Wydziału Usług w Departamencie Obsługi Inwestora Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, o tym, co ma Polska, a czego brakuje całej starzejącej się Europie, rozmawia Marcin Sobolewski.
– Niektórzy twierdzą, że KPO (Knowledge Process Outsourcing) jest ewolucją, krokiem dalej niż BPO (Business Process Outsourcing). – Rzeczywiście, KPO jest pewną ewolucją BPO. Jednak trzeba wyraźnie podkreślić, iż oba te typy usług różnią się przede wszystkim tematyką, jak i skalą samych procesów. Można te różnice określić krótko bądź długo. Krótko – KPO to zarządzanie wiedzą, zaś BPO – zarządzanie kosztami. Rozwijając temat w nieco dłuższej formie – KPO to tworzenie wiedzy, jej ochrona, przechowywanie, rozpowszechnianie i w konsekwencji oczywiście zarabianie na wiedzy. KPO umożliwia przedsiębiorstwom z niego korzystającym osiągnięcie maksymalnego wzrostu poprzez zlecanie wykonania kluczowych zadań w obszarach kompetencyjnych firmom zatrudniającym wysoko wykwalifikowanych i efektywnych kosztowo pracowników (ekspertów w swojej dziedzinie). – W takim razie jest to znacznie wyższy poziom zaawansowania usług niż w przypadku BPO… – Dokładnie tak. W centrach KPO zatrudniani są zupełnie inni pracownicy niż w centrach BPO – znacznie lepiej wykształceni i doświadczeni. Czynnikiem decydującym przy wyborze lokalizacji są umiejętności i wiedza pracowników. W przypadku BPO mamy do czynienia z czynnikiem kosztowym. W centrach BPO efektywność oparta jest na skali procesów i ich powtarzalności. Są to zazwyczaj procesy mniej zaawansowane, niewymagające od pracowników bycia ekspertami. Można też powiedzieć, że KPO to pewnego rodzaju niszowa działalność, zwłaszcza mając na uwadze ogromną skalę centrów BPO. Są też i inne różnice. KPO to procesy najważniejsze z punktu widzenia klienta, oczywiste jest, iż centrum KPO musi stale współpracować z klientem (tu więź jest bardzo bliska i istotna dla obu stron), zaś w przypadku BPO nie ma wymogu tak bliskiej i częstej współpracy z klientem. Raz poznane procesy klienta są później wykonywane właściwie już bez jego udziału. – Jakie gałęzie wiedzy obejmuje KPO, jakich procesów dotyczy? – Skoro KPO to procesy zaawansowane, wykorzystujące umiejętności eksperckie, zatem obejmuje wszystkie te usługi, które takich umiejętności wymagają. Mogą więc być przedmiotem KPO w bankowości, wspierając inwestycje, ocenę ryzyka kredytowego i przygotowywanie raportów i analiz, a także w przemyśle, obejmując analizy i oceny rynkowe, analizy konkurencyjności i poszukiwanie innowacji czy też usługi prawne, zagadnienia związane z własnością intelektualną, wsparciem sporów patentowych, z usługami związanymi ze znakami towarowymi. Swoje realizacje mają też w projektowaniu w ramach rozwoju nowych produktów, symulacji przemysłowych i optymalizacji samego projektowania. – Wspomniał Pan, że czynnikiem decydującym w przypadku BPO są koszty, a co z kosztami w przypadku outsourcingu procesów wiedzy? – Oczywiście zarówno u podstaw BPO, jak i KPO leży zawsze kwestia kosztów. Firmy korzystające z usług zewnętrznych KPO także chcą być jak najbardziej efektywne kosztowo przy zachowaniu, a nawet podniesieniu swojej konkurencyjności w sferze będącej przedmiotem zleconych usług. To gwarantuje szybki rozwój tego typu usług na świecie, także i w Polsce. Cały artykuł dostępny w "Outsourcing Magazine" 3(23)/2010 |