|
|
|
Xerox liderem rynku usług zarządzania drukiem
23.04 11:35
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Jak zatrzymać klienta?
06.02 13:46
Knowledge Process Outsourcing w Polsce
06.02 13:43
Rzetelny Outsourcer 2011 – raport podsumowujący
06.02 13:38
Sektor nowoczesnych usług biznesowych
30.11 10:11
|
Czujnik kontra dym
Zapewnienie bezpieczeństwa obiektów i ich użytkowników to główne zadanie stawiane elektronice przemysłowej. Szczególną rolę przypisuje się w tym kontekście zabezpieczeniom przeciwpożarowym, które występują na rynku w postaci wielu rodzajów urządzeń. Prezentujemy ich potencjał, mocne strony i odsłaniamy mankamenty.
Ponad 90% ofiar pożaru ginie nie od ognia, ale z powodu zbyt dużej ilości toksycznych związków lotnych znajdujących się w zamkniętych pomieszczeniach. Zastosowanie nowoczesnych rozwiązań detekcji pozwala więc nie tylko zwiększyć szanse bezpiecznego opuszczenia budynku przez osoby znajdujące się wewnątrz, ale także zlokalizować pożar i przeprowadzić skuteczniejsze gaszenie. Pełnią one także ważną funkcję prewencyjną przy tych zagrożeniach, które są niewidoczne gołym okiem – zmniejszając ryzyko zatrucia chociażby tlenkiem węgla. Czujniki dopasowane do zagrożenia Rodzaje technologii stosowanych w czujnikach dopasowane są do wykrywanych zagrożeń. Jedną z najpopularniejszych grup są czujniki optyczne. Zasada działania tego typu urządzeń opiera się na rozpraszaniu wiązki światła przez cząsteczki dymu znajdujące się w powietrzu. Urządzenia rozpoznają więc zagrożenia już na etapie początkowej fazy rozwoju pożaru. Standardem wyposażenia jest tutaj sygnał akustyczny w postaci syreny, choć urządzenie ma także możliwość podłączenia do centrali i wzbudzania alarmu za jej pośrednictwem. W przypadku gdy system posiada wbudowaną syrenę, może pracować także samodzielnie. Proste czujniki posiadają zasilanie bateryjne, ale stosowane są także rozwiązania zasilane z sieci 230 V. Z jedenej strony wymiana baterii to dodatkowe zadanie „serwisowe”, z drugiej jednak tego typu zasilanie pozwala uniezależnić czujnik od zasilania z budynku, co w momencie pożaru i zagrożenia odcięcia dopływu energii elektrycznej jest bardzo istotne. Pojedyncza bateria powinna wystarczyć na około dwa lata standardowej eksploatacji. Ważne natomiast, by stosować typowe, jednorazowe baterie alkaliczne, a nie ogniwa przeznaczone do ładowania (rechargeable). Wśród oferowanych rozwiązań są także czujniki oparte na efekcie fotoelektrycznym, wykorzystujące zjawisko pochłaniania światła i pomiaru ładunku elektrycznego z tym pochłanianiem związanego. Niektóre czujniki dymu mają możliwość działania także jako czujniki temperatury, w zależności od zapotrzebowania wykrywając jeden lub dwa rodzaje zmian. Z zassaniem Osobną grupę rozwiązań stanowią systemy czujników zasysających powietrze. Tego typu systemy działają przy założeniu, że czujka dzięki wytwarzanemu podciśnieniu zapewnia sobie stały wlot powietrza z monitorowanego pomieszczenia. W komorze detektora optycznego powietrze badane jest pod kątem obecności cząstek dymu. W momencie wykrycia próbki powietrza o cechach charakterystycznych dla pożaru uruchomiony zostaje alarm. Rozwiązanie jest bardziej skomplikowane, ale dzięki wysokiej czułości zmniejsza jednak ilość fałszywych alarmów. Wśród tego typu systemów jest m.in. rodzina czujek Bosch, a tutaj z kolei seria FAS-420-TP – przeznaczona na potrzeby zakładów produkcyjnych, dużych serwerowni czy hal. Działanie systemu opiera się na dwóch detektorach – do wzbudzenia alarmu niezbędne jest, w zależności od ustawień, wykrycie zadymienia przez jeden z nich lub oba, obsługując 48 otworów zasysających powietrze za pomocą rury o długości maksymalnie 360 metrów. Daje to możliwość pokrycia systemem detekcji dużych obszarów powierzchni otwartej, charakterystycznych dla zakładów przemysłowych. (...) Marcin Jurczak |