Szukaj:

2010-03-26 13:06
Płynne zarządzanie finansami
W czasie kryzysu kwestia płynności finansowej jest sprawą kluczową. Szczególnie, że pod wpływem ostatnich regulacji Komicji Nadzoru Finansowego dostęp do kredytów bankowych może być w Polsce utrudniony. Przedsiębiorstwa poszukują więc nowych, alternatywnych sposobów pozyskania kapitału. Tną zbędne koszty, zwracają większą uwagę na przepływ środków finansowych w firmie i terminową spłatę swoich należności oraz dbają o jak najszybsze odzyskanie wierzytelności od kontrahentów. Najważniejsze jednak, aby wszystkie te działania układały się w spójną strategię zarządzania finansami.
Pod wpływem kryzysu w perspektywie długoterminowej należy spodziewać się zwiększenia regulacji rynków finansowych. W USA administracja prezydenta Obamy już zaproponowała tzw. Regułę Volckera (od nazwiska byłego szefa FED-u Paula Volckera), która ma doprowadzić do oddzielenia bankowości „tradycyjnej” od inwestycyjnej, na wzór regulacji uchwalonej w latach 40. (ustawy Glass-Steagall Act zniesionej w latach 90. ustawą Graam-Leach-Bliley Act).
W Polsce sygnałem wspomnianego trendu może być wydana 23 lutego 2010 r. przez Komisję Nadzoru Finansowego „Rekomendacja T” (oraz „Rekomendacja I” dotycząca ryzyka walutowego). Wg szacunków KNF, obniży ona akcję kredytową o 5% w stosunku do kredytów mieszkaniowych i do 10% w przypadku konsumpcyjnych, co wpłynie na całą gospodarkę. Wzrost regulacji może się odbić na dostępie niektórych podmiotów do kredytu bankowego. Tworząc strategię zarządzania finansami firmy, warto więc przyjrzeć się alternatywnym sposobom na pozyskanie kapitału.
 
Jeśli nie kredyt, to co?
Kredyt bankowy jest być może najpopularniejszym sposobem finansowania działalności polskich firm, ale nie jest naturalnie wariantem jedynym. Ale choć możliwości jest bardzo wiele, wybór sposobów finansowania musi być odpowiednio dobrany do wielkości przedsiębiorstwa i rynku, na którym firma działa.
Propozycją dla nowych firm są, od wielu lat funkcjonujące na naszym rynku, fundusze poręczeniowe i pożyczkowe. Niekiedy warto również rozważyć – szczególnie w obszarach Specjalnych Stref Ekonomicznych – możliwość skorzystania z pomocy publicznej (np. ze zwolnień podatkowych), czy – cieszących się w ostatnim czasie ogromną popularnością – funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
Propozycjami dla większych przedsiębiorstw może być z pewnością emisja akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych czy emisja obligacji. Warto przemyśleć również rynek NewConnect, który jest przeznaczony dla spółek o mniejszej kapitalizacji, ale za to oferuje niższe koszty debiutu oraz mniej związanych z tym formalności. Innym pomysłem na pozyskanie kapitału może być skorzystanie z finansowania na niepublicznym rynku kapitałowym. Firmy z branży private equity i venture capital są w stanie wyłożyć duże pieniądze oraz – w przypadku gdy uznają, że nasz biznes jest obiecujący – wesprzeć nas swoją wiedzą i doświadczeniem (know-how).
Jednak wyżej wymienione sposoby pozyskiwania kapitału charakteryzują się tym, że najczęściej skierowane są do konkretnej kategorii przedsiębiorstw. W porównaniu z nimi faktoring, który dotychczas był zarezerwowany dla wielkich graczy na rynku, teraz coraz częściej jest oferowany mniejszym firmom. Okazuje się więc rozwiązaniem szybszym i łatwiejszym.
 
Faktoring nie dla słabych
Przez umowę faktoringu rozumiemy nabycie przez faktora (np. bank) określonej wierzytelności (jeszcze niewymagalnej) przysługującej przedsiębiorcy z różnych tytułów (sprzedaży, dostawy, usług), w zamian za odpowiednią kwotę pomniejszoną o prowizję faktora. Faktoring łączy więc w sobie elementy cesji wierzytelności i zlecenia.
Największą zaletą faktoringu jest to, że nie obniża on zdolności kredytowej przedsiębiorcy. Ponadto w bilansie firmy nie jest on wykazywany jako zobowiązanie. Odmiennie od zazwyczaj celowego kredytu, faktoring umożliwia finansowanie niemal dowolnego celu działalności. Kolejną zaletą faktoringu jest mniejsze niż w przypadku kredytu bankowego zbiurokratyzowanie całej procedury.
Faktoring to jednak dużo więcej niż tylko sposób na zapewnienie sobie płynności finansowej. Jak twierdzi Andrzej Żbikowski, prezes zarządu ING Commercial Finance Polska, jest to kompleksowe zarządzanie należnościami, oferujące takie rozwiązania dodatkowe, jak prowadzenie sald odbiorców, rozliczanie i księgowanie płatności, kontrola terminowości płatności, monitowanie opóźnień, dochodzenie należności.
Poza tym faktor pomaga przedsiębiorcy badać wiarygodność jego kontrahentów, a na późniejszych etapach działalności monitorować proces spłacania należności (a nawet jej windykacji). W efekcie dzięki środkom uzyskanym poprzez faktoring, przedsiębiorca może terminowo spłacać swoje własne zobowiązania względem innych kontrahentów.
Wadą faktoringu w Polsce – zdaniem prezesa Andrzeja Żbikowskiego – jest to, że jest on usługą nienazwaną (w rozumieniu prawa cywilnego). Z tego powodu nie jest odrębnie regulowany w polskim Kodeksie cywilnym (k.c.), co sprawia, że przedsiębiorcy muszą się poruszać w dość niepewnym stanie prawnym, opartym o zasadę swobody umów (art. 3531 k.c.) i orzecznictwo sądów.
Fakt ten co prawda nie wpływa na rozwój całej branży, ale niekiedy utrudnia pracę – np. ze względu na brak spójnych opinii prawnych i decyzji ze strony izb skarbowych.
– Tym, co warto byłoby również uregulować, są na pewno kwestie podatkowe związane z zasadami naliczania VAT-u czy też zaliczania strat w należnościach do kosztów uzyskania przychodu faktorów – twierdzi prezes zarządu ING Commercial Finance Polska SA.
Z kolei zdaniem Krzysztofa Kuniewicza z Bibby Financial Services, na polskim rynku faktoringowym istnieją inne przeszkody, zarówno prawne, jak i społeczne. Podobnie jak prezes Żbikowski z ING Commercial Finance Polska SA, Kuniewicz uważa, że ze względu na brak kodeksowego uregulowania faktoringu, problemem jest deficyt wykształconych standardów świadczenia usług faktoringowych i doprowadzanie do sytuacji, w której produkty quasi-faktoringowe rozmydlają pogląd na faktoring w Polsce.
Poza tym faktoring jest nadal mało znany w społeczeństwie.
– Przedsiębiorcy coraz częściej pytają o faktoring, lecz jest jeszcze grupa firm, dla której ta usługa jest wciąż nowa – twierdzi Krzysztof Kuniewicz z Bibby Financial Services. – Tym ciężej się do niej przekonują, że pokutują stereotypy typu „faktoring jest drogi” lub „faktoring jest dla słabych firm” czy też „faktoring wpłynie na relacje z odbiorcami”.
Cały artykuł dostępny  "Outsourcing Magazine" 2(22)/2010
Witold Jarzyński
© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS