Szukaj:

2009-10-01 22:34
Bardzo słaby początek ostatniego kwartału - komentarz po zakończeniu sesji w USA

S&P500 otworzył się na lekkich minusach i to otwarcie to było maksimum dzisiejszej sesji. Po dwóch godzinach sesji straty wynosiły ok. 2% i prawie do końca sesji indeks poruszał się w przedziale strat -1.8% do -2%. Ostatnie minuty handlu to kolejny atak podały i ostatecznie indeks stracił dziś 2.58% i tym szybkim ruchem dotarł do szczytów z końca sierpnia. Dow Jones stracił 2.09%, a Nasdaq 3.06%. Październik i tym samym czwarty kwartał rozpoczął się więc niemal identycznie jak wrzesień. Dziś poznaliśmy aż sześć istotnych danych makro. Dane ogólnie dały mieszany obraz, jednak nawet wyłączając te które pozytywnie zaskoczyły to pozostałe raporty nie dawały przesłanek do takiej przeceny. Wyciąganie indeksów na koniec trzeciego kwartału i próby trzymania maksimów przestały już dziś odgrywać rolę, więc podaż mogła sobie porządzić. I to był główny powód dzisiejszych spadków.
Spójrzmy na dane według czasu ich publikacji. Według raportu Challengera firmy planują zwolnienia 66.4 tys. pracowników, mniej o 10 tys. niż było miesiąc wcześniej. Są to już poziomy porównywalne z tymi sprzed kryzysu. Rozczarowała liczba nowych wniosków o zasiłki, które wyniosły 551 tys. Tydzień temu było to 534 tys. (rewizja z 530 tys.). Średnia 4-tygodniowa spadła o 6.25 tys. do 548 tys. Spadła również średnia dla kontynuowanych zasiłków do 6.154 mln (o 39 tys.). Dzisiejsze dane pokazały spadek kontynuowanych o 70 tys. do 6.09 mln.
Przed sesją poznaliśmy też dane o dochodach i wydatkach konsumentów za sierpień. Dane te wspierały wizję ożywienia. Dochody wzrosły o 0.2%, wobec prognozowanych +0.1% . Dodatkowo zrewidowano poprzedni miesiąc też do +0.2% (poprzednio 0.0%). O 0.2% wzrosły dochody z tytułu pracy i jest to drugi kolejny miesiąc wzrostu. Wydatki wzrosły też wyżej od oczekiwań o 1.3% (prognoza +1.1%) i wyzej niż w lipcu (+0.2%). Dzięki programowi "cash for clunkers" o 5.3% wzrosły wydatki na dobra trwałe. Jednak pozostałe kategorie też wykazały wzrost. Wydatki na dobra nietrwałe wzrosły o 2.3%, a na usługi o 0.4%. Stopa oszczędności spadła o 1 p.p do 3%.
Już po rozpoczęciu sesji o 16.00 polskiego czasu pojawiły się trzy kolejne dane. W tym ta najważniejsza, czyli ISM dla przemysłu. Po ośmiu miesiącach ciągłych wzrostów indeks zanotował niewielki spadek. Zakończenie "cash for clunkers" miało niewątpliwie wpływ na dane. ISM za wrzesież wyniósł 52.6 pkt wobec 52.9 za sierpień i 54.0 oczekiwanych. Nadal jest powyżej granicy 50 pkt., co oznacza ekspansję w sektorze wytwórczym. 41.2 pkt oddziela natomiast recesję od ekspansji w całej gospodarce. Do 13 z 11 wzrosła liczba branż będących w ożywieniu. Indeks nowych zamówień spadł o 4.1 pkt do 60.8 i nadal jest na bardzo wysokich poziomach. W ostatnich miesiącach indeks ten zanotował największą serię wzrostów w historii i przy tych poziomach wahania nie są niczym wyjątkowym. Znacznie spadł też indeks produkcji do 55.7 pkt (-6.2 pkt). Pierwszy raz wyraźnie wzrósł indeks zapasów (42.5 vs 34.4). Niemal bez zmian pozostał indeks zatrudnienia (46.2 vs 46.4). Indeksy giełdowe zareagowały spadkami na raport, lecz po wczorajszym słabym odczycie Chicago PMI należało się spodziewać gorszego wyniku ISM, co też rynki wczoraj już dyskontowały. Dzisiejsza reakcja na raport była przesadzona i słabszy odczyt wykorzystano po prostu jako pretekst do sprzedaży. Indeks podpisanych umów kupna domów wzrósł o 6.4% wobec +3.2% poprzednio. Znacznie wyżej niż +1% prognozowane. Wzrost zanotowano we wszystkich regionach. Indeks ten jest wskaźnikiem wyprzedzającym dla danych o sprzedaży na rynku wtórnym. Podpisane umowy po ok. 2 miesiącach przekładają się na realne dane. Istotny wpływ na dobry odczyt miał zapewne fakt, że 31 listopada wygasa rządowy program rabatu na zakup pierwszego domu. Nie wykluczone jednak, że program ten będzie przedłużony. Po kilku raportach za sierpień z rynku nieruchomości (dotyczących przeszłości) dzisiejsze dane sĄ obiecujące na przyszłość, lecz wynik może się nie powtórzyć w kolejnych miesiącach.Wydatki na inwestycje budowlane w sierpniu wzrosły o 0.8% wobec prognozowanego spadku o 0.1%. Istotnie w dół zrewidowano jednak dane za lipiec do -1.1% z -0.2%.

Najsłabiej z indeksu Dow Jones wypadły dzi walory: JP Morgan (-5.6%), chemicznego Du Pont (-4.6%), Bank of America (-4.2%) i American Express (-4.25%). Żadna z 30 spółek indeksu nie zanotowała wzrostu.


Tomasz Smolarek
Doradca inwestycyjny
Noble Funds TFI

© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS