Nie udało się bykom podtrzymać dzisiaj dobrych nastrojów z wczorajszego dnia. I chyba nic dziwnego w tym nie ma, zważywszy na fakt, że otrzymane dane makro nie mogły zachęcić inwestorów do ataku na kolejne tegoroczne szczyty. Wprawdzie na zakończenie sesji wszystkie indeksy znalazły się pod kreską, to jednak zasięg spadku okazał się ograniczony. Dow Jones stracił w stosunku do wczorajszego zamknięcia 0,48%, Nasdaq 0,31%, a S&P500 0,22%.
Bez zbytniego ryzyka można stwierdzić, że końcowe rozstrzygnięcie dzisiejszej sesji zapadło już o godzinie 16, kiedy to rynek otrzymał odczyt indeksu zaufania konsumentów - Conference Board. Indeks we wrześniu spadł do 53,1 pkt, wobec 54,5 pkt w stosunku do poprzedniego miesiąca. Był on zatem rozbieżny z oczekiwaniami ekspertów, którzy prognozowali go na poziomie 57 pkt. Rynek po tej informacji zareagował nerwowo. S&P500 w ciągu paru najbliższych minut spadł o kilka punktów, zatrzymując się na poziomie 1060 pkt, by w trakcie następnych dwóch godzin zejść do 1057 pkt. Od tego momentu mieliśmy do czynienia z mozolną pracą popytu, który próbował ciągnąć indeksy na południe, niestety wejście ponad kreską okazało się być nieosiągalne. Być może część inwestorów zwróciła swoja uwagę na lepsze dane, które otrzymaliśmy z rynku nieruchomości. Indeks S&P/Case-Shiller dla 20 metropolii spadł w lipcu o 13, 3% r/r. Eksperci szacowali ten spadek na 14,2% r/r.
W dniu dzisiejszym szczególnym upodobaniem inwestorów cieszyły się walory Gannett, które zyskały ponad 17%. Spółka, która jest jednym z największych koncernów wydawniczych w USA, podniosła swoje prognozy co do zysku w III kwartale do 39 centów na akcję. Średnia przewidywań analityków wynosiła 31 centów. Zawiedzeni nie powinni być także akcjonariusze znanej firmy Polo Ralph Lauren, która na zakończenie sesji zwyżkowała 4,16%. W tym przypadku zadziałało podniesienie rekomendacji przez analityków Goldman Sachs z "neutralnie" do "kupuj", z podkreśleniem, że spółka ma wszelką sposobność, by zwiększać swój biznes w ciągu najbliższych kilku lat. Po wczorajszej fatalnej sesji dla Xerox, dzisiaj znaleźli się kupujący, którzy podciągnęli kurs spółki o 3,26%.
W dniu jutrzejszym inwestorzy otrzymają ważne dane makro m.in. z rynku pracy (raport ADP) jak również ważny oodczyt indeksu Chicago PMI za wrzesień.
Jarosław Mizak
Noble Funds TFI