Szukaj:

2009-08-03 08:58
Pakowanie na żądanie
Outsourcing co-packingu i co-manufacturingu może przynieść przedsiębiorcom różne korzyści. Wystarczy wspomnieć, że daje większą elastyczność w zaspokajaniu potrzeb konsumentów i jednocześnie umożliwia częstsze zmiany cykli promocyjnych. A to czynniki szczególnie istotne zwłaszcza dla producentów z sektora FMCG.
Przykładem tego, jak wiele problemów outsourcer oferujący usługi co-manufacturingowe może zdjąć z firmy zajmującej się produkcją, np. artykułów spożywczych, są usługi świadczone przez francuskie FM Logistic dla koncernu Cadbury. We Francji obie firmy współpracują ze sobą od ponad 10 lat. W Polsce Cadbury Wedel także korzysta ze wsparcia francuskiego operatora. W 2003 r. producent słodyczy powierzył outsourcerowi transport i magazynowanie swoich wyrobów. W ubiegłym roku postanowił poszerzyć współpracę, zlecając operacje związane z pakowaniem gum do żucia. Związane było to z inwestycją koncernu, który wybudował w Skarbimierzu na Opolszczyźnie nowy zakład produkujący gumy na rynki krajów europejskich.
Ponieważ strategia Cadbury zakłada maksymalną koncentrację na produkcji i sprzedaży produktów, koncern zdecydował się dostosowywać opakowania gum z nowej fabryki do potrzeb każdego z rynków (różne brandy, pakowanie itp.). A na decyzję o oddaniu pakowania w outsourcing wpłynęły pozytywne doświadczenia ze współpracy z FM Logistic we Francji i zdobyta tam przez outsourcera wiedza.
Operator logistyczny, aby ograniczyć koszty transportu produktu z fabryki klienta, kupił w 2008 r. 20-hektarową działkę zlokalizowaną w Olszowej (Strzelce Opolskie). Na gruncie usytuowanym tuż przy węźle autostrady A4 w rekordowym tempie zbudował platformę logistyczną przeznaczoną do obsługi Cadbury. 14 maja odbyło się uroczyste otwarcie obiektu, którego rozruch nastąpił w listopadzie ubiegłego roku. Aktualnie zakład w Olszowej osiągnął 60% mocy produkcyjnych. Działa pięć linii do pakowania gum, a uruchomienie kolejnych dwóch jest już zaplanowane. W sumie platforma liczy blisko 11 tys. m2 powierzchni, z czego 6,5 tys. zajmują magazyny, a resztę strefa co-manufacturingowa i biura. Na razie w Olszowej FM Logistic pracuje tylko dla Cadbury, ale pozostała część działki – według planów FM Logistic – zostanie przeznaczona na kilkanaście następnych modułów magazynowo-produkcyjnych. Docelowo platforma rozrośnie się do 120 tys. m2 powierzchni przeznaczonej głównie do obsługi klientów z sektora FMCG.

Towar pod kontrolą
W przypadku kontraktu z Cadbury, operator logistyczny musiał spełnić wiele ostrych wymogów.
– Oznaczało to dla nas duży skok jakościowy, ponieważ trzeba było uzyskać certyfikat British Retail Consortium, uchodzący za najwyższy standard w dziedzinie jakości produkcji – mówi Jarosław Urbański, dyrektor platformy FM Logistic w Olszowej.
Ale na tym nie koniec, produkty trafiające do zapakowania w Olszowej są ściśle monitorowane. Gumy są przywożone przez outsourcera z fabryki w Skarbimierzu w wielkich, ważących 650 kg, workach. Trafiają do magazynu liczącego 3400 miejsc paletowych i są rejestrowane w systemie. Hala podzielona jest na dwie części, z których jedna, zgodnie z życzeniem klienta, jest klimatyzowana. W części, w której utrzymywana jest określona temperatura, składowane są drażetki czekające na zapakowanie. Co więcej, co 10 minut system monitoruje temperaturę w hali, a raporty trafiają do Cadbury.
Przed dostarczeniem worka do hali, gdzie odbywa się pakowanie, następuje jeszcze skanowanie umieszczonego na nim kodu. Systemy FM Logistic i klienta są połączone. Dzięki temu, producent gum wie na bieżąco, ile drażetek zostało zapakowanych i z jakiej partii pochodzą. To szczególnie istotna wiedza, ponieważ w przypadku reklamacji konsumenta umożliwia np. ustalenie faktycznej daty ważności produktu.
Oprócz tego, cała platforma jest objęta całodobowym monitoringiem zabezpieczającym przed wejściem do środka osób niepowołanych.
– Nasi pracownicy zajmują się także kontrolą jakości słodyczy. Sprawdzają, czy kształt i waga gum jest prawidłowa, a losowo wybrane próbki oceniają pod kątem smaku. Do ich obowiązków należy więc również żucie gumy. Tylko w ten sposób można przekonać się, że smak jest właściwy – dodaje Jarosław Urbański.
W rękach operatora jest również zamawianie komponentów potrzebnych do pakowania: folii, palet, taśm, kartonów czy kleju. Rzecz jasna, dobór materiałów odbywa się według specyfikacji ustalonej przez Cadbury.
Operator elastycznie dostosowuje się także do potrzeb produkcyjnych klienta. Najlepiej świadczy o tym fakt, że plany co do liczby, asortymentu czy rodzaju pudełek do pakowanych produktów ustalane są przez Cadbury z zaledwie tygodniowym wyprzedzeniem. Zdarza się więc czasami, że w przypadku decyzji o akcji promocyjnej związanej z konkretnym towarem, operator zwiększa liczbę pracowników przy liniach, aby zapewnić zapakowanie oczekiwanej partii towaru. W takich sytuacjach FM Logistic posiłkuje się pracownikami z agencji pracy tymczasowej.
Po skończeniu pakowania, produkt trafia do magazynu, skąd potem jest rozwożony przez outsourcera. W pierwszej fazie współpracy platforma w Olszowej będzie wytwarzać rocznie kilkaset milionów opakowań różnych formatów. Obecnie w ciągu tygodnia operator wykonuje w magazynie ok. 2 tys. przesunięć palet, a towar przywozi i odwozi w tym czasie ok. 40 samochodów.

Z Polski dla Europy
Po sukcesie, jakim było uruchomienie pakowania gum dla Cadbury Wedel, FM Logistic zamierza stworzyć w Olszowej ośrodek logistyczny, który będzie w stanie pełnić rolę centrum dystrybucyjnego dla Polski, ale także dla całej Europy Centralnej. Te zamierzenia mogą zakończyć się powodzeniem, w szczególności w odniesieniu do naszego kraju. Z analiz wynika bowiem, że mimo kryzysu polski rynek FMCG rozwija się najszybciej w Europie. Wprawdzie – według szacunków firmy badawczej PMR – tempo wzrostu będzie mniejsze niż w 2008 r. i osiągnie 3,4%, ale mimo to sieci handlowe nie wzdragają się przed inwestycjami. Z ich zapowiedzi wynika np., że Carrefour planuje otworzyć w Polsce 4 nowe hipermarkety oraz 50 supermarketów i mniejszych sklepów osiedlowych. Nie mniej ambitne cele stawia sobie Żabka, która do końca roku chce uruchomić 200 nowych placówek, a sklepy Piotr i Paweł powiększają swoją sieć o 20 placówek.
W tej sytuacji dla producentów FMCG kluczem do powodzenia jest zdobycie zainteresowania konsumentów. Pomocne w osiągnięciu tego celu może być skorzystanie z pomocy outsourcerów.
Rozważając wdrożenie outsourcingu co-packingu, firmy powinny brać pod uwagę, przede wszystkim, większą elastyczność i możliwość częstszej zmiany cykli promocyjnych.
Pierwsza korzyść wiąże się z zaspokajaniem wymagań konsumentów w każdym interesującym przedsiębiorstwo segmencie rynku. Wdrożenia nowych produktów, przy korzystaniu z usługi outsourcingu co-packingu mogą odbywać się częściej i wiążą się z mniejszym ryzykiem. FM Logistic prowadzi testy takich wdrożeń, np. sprawdzając tak prozaiczne sprawy jak łatwość otwierania pudełka lub opakowania.
Druga korzyść – częstsze cykle promocji – skraca czas dotarcia do odbiorcy. Dzięki temu, producent ma szanse szybciej od konkurencji reagować na zmiany rynkowe.
Jeśli dodać do tego rosnącą satysfakcję dostawców i w miarę rozsądne koszty takich usług, outsourcing co-packingu może być dobrym narzędziem w dobie kryzysu. Odpowiednio wykorzystane pozwoli wielu firmom uzyskać przewagę konkurencyjną.
– Współpraca z klientami w ramach outsourcingu co-packingu może mieć różny stopień zaawansowania w zależności od potrzeb danej firmy. Począwszy od pakowania produktów w zestawach, a skończywszy na budowie dedykowanej platformy i przygotowaniu całego łańcucha dostaw – mówi Jacek Góraczyński, dyrektor ds. rozwoju co-packingu i co-manufacturingu FM Logistic. – Kładziemy przy tym ogromny nacisk na tworzenie wartości dodanej do podstawowych usług, by nasi klienci byli możliwie najbardziej odciążeni i mogli zajmować się swoim core businessem – dodaje.

Bartosz Wawryszuk
© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS