Szukaj:

2009-03-19 16:00
Faktoring zamiast kredytu
Kryzys na rynkach finansowych i spowolnienie gospodarcze na całym świecie powodują, że coraz więcej firm obawia się o zawierane przez siebie transakcje. Jest jednak branża, której taka sytuacja w najbliższym roku będzie wyraźnie sprzyjać. To faktoring.
Jak podały firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów, ich obroty w ubiegłym roku osiągnęły rekordową wartość 32,87 mln zł. Oznacza to przyrost o 75% w porównaniu do roku 2007. Z kolei obroty całego rynku faktoringowego w Polsce szacuje się na prawie 50 mln zł z przyrostem aż o 56% rocznie.
Dlaczego przybywa przedsiębiorców decydujących się na korzystanie z usług faktoringowych? Odpowiedź wydaje się prosta. W okresie spowolnienia gospodarczego coraz więcej firm zaczyna mieć problemy finansowe, co może skutkować poważnymi opóźnieniami w regulowaniu zobowiązań. Dlatego ich kontrahenci w obawie o utratę płynności finansowej coraz częściej decydują się przerzucić ryzyko właśnie na faktorów.

Eksporterzy boją się recesji
Faktoring gwarantuje im bowiem to, że mogą dostać swoje pieniądze nawet następnego dnia po wystawieniu faktury.
– Ubiegły rok przyniósł znaczny wzrost zainteresowania tak zwanym faktoringiem pełnym, w którym faktor przejmuje na siebie całkowite ryzyko braku zapłaty przez kontrahenta swojego klienta – zauważa Elżbieta Urbańska, przewodnicząca Polskiego Związku Faktorów. Zaznacza, że tego typu usługami zabezpieczającymi transakcje interesuje się również coraz więcej firm wysyłających towary za granicę: w ubiegłym roku udział faktoringu eksportowego w obrotach branży, gdzie faktor finansuje faktury wystawione zagranicznym odbiorcom, wzrósł z 15% do prawie 21%. Jak zaznaczają eksperci, jest to w dużej mierze wynik obaw naszych przedsiębiorców o kondycję ich zagranicznych kontrahentów. Przede wszystkim z Niemiec, które teraz weszły w okres recesji, a są jednocześnie naszym głównym partnerem handlowym.

Coraz trudniej o kredyt
Branży faktoringowej w Polsce będzie w tym roku również sprzyjać brak dostępu do kredytów bankowych dla przedsiębiorstw, co również może zagrozić ich płynności. Instytucje finansowe już pod koniec ubiegłego roku zakręciły kurek z kredytami dla firm. Wymagają od nich coraz większej liczby zabezpieczeń i są bardzo niechętne udzielaniu nowych kredytów, zwłaszcza firmom z krótką historią kredytową.
– Wprawdzie w grudniu ubiegłego roku nastąpił niewielki wzrost wartości kredytów dla firm – z 226 do 229 mld złotych – ale wynika to głównie z umocnienia się walut obcych, w których część firm ma zaciągnięte zobowiązania – zaznacza Sebastian Grabek, dyrektor departamentu faktoringu w HSBC Bank Polska. Jego zdaniem, trudna sytuacja w polskiej i światowej gospodarce powinna skłonić firmy do wprowadzenia rozwiązań, które zabezpieczą je przed problemami z płynnością i ryzykiem braku zapłaty.
Właśnie dlatego takiej usługi dla swojej firmy szuka obecnie Krzysztof Barański, właściciel niewielkiej firmy eksportowej z Wielkopolski.– Już w tej chwili wyraźnie widać, że coraz więcej małych przedsiębiorców zaczyna mieć problemy, bo ich partnerzy nie płacą swoich zobowiązań na czas. Trzeba się przed tym jakoś zabezpieczyć – podkreśla przedsiębiorca.
Jednak, jak tłumaczy Sebastian Grabek, właściciele firm przed podjęciem decyzji powinni bardzo dokładnie przyjrzeć się ofertom faktorów.
– Decydując się na faktoring, firma oddaje do zarządzania faktorowi swoje należności, a co za tym idzie – również część swoich relacji z kontrahentami. Dlatego doświadczenie i profesjonalizm faktora powinny być ważniejszymi czynnikami przy wyborze oferty niż np. najniższa cena – uważa Sebastian Grabek. Dodaje, że ponieważ faktoring jest w pewnym sensie formą outsourcingu zarządzania należnościami, bardzo ważne jest, czy faktor dysponuje nowoczesnym systemem faktoringowym i zapewnia indywidualną obsługę przez doradcę klienta. Nie bez znaczenia są również usługi dodatkowe oferowane przez faktorów. Chodzi tu np. o badanie kondycji finansowej partnerów handlowych klienta, monitowanie w przypadku opóźnień z zapłatą czy wreszcie windykacje.

Dla eksporterów faktoring bez regresu
Przedsiębiorcy, szukając dla siebie usług faktoringowych, powinni również pamiętać o tym, że istnieją różne rodzaje faktoringu. Najprostszy podział to faktoring z regresem i faktoring bez regresu. Jeżeli przedsiębiorca ocenia ryzyko zapłaty faktury przez swojego kontrahenta jako niskie, warto zdecydować się na faktoring z regresem. Jednak im to ryzyko jest wyższe, tym korzystniejsze dla firmy będzie zdecydowanie się na faktoring bez regresu, w którym instytucja finansowa bierze na siebie całkowite ryzyko związane z niezapłaceniem zobowiązania przez kontrahenta. Zdaniem ekspertów, w przypadku eksporterów zdecydowanie lepsze jest zdecydowanie się na tę drugą formę. Chodzi po prostu o to, że w przypadku poważnych opóźnień z zapłatą, dużej instytucji finansowej jest zdecydowanie łatwiej prowadzić windykację podmiotu zagranicznego niż małej firmie.

Wzrost będzie mniejszy
Jak pokazują statystyki, obecnie faktoring ma najwięcej zwolenników wśród producentów stali – zapewniają oni aż 39% obrotów całej branży. Około 7% stanowią przedsiębiorstwa z branży motoryzacyjnej. Na kolejnych miejscach znajdują się przedstawiciele przemysłu meblarskiego i firmy z branży żywnościowej.
Przedstawiciele faktorów przyznają, że w tym roku spodziewają się dalszego wzrostu obrotów i liczby klientów. Nie będzie on jednak tak imponujący jak w 2008 roku. O ile zainteresowanie faktoringiem będzie się zwiększać, to całemu rynkowi nie będzie sprzyjać spowolnienie gospodarcze. Oznacza ono bowiem mniejszą liczbę zamówień w firmach, a więc również mniejszą liczbę zawieranych transakcji.
– Na ten rok prognozujemy wzrost rzędu 30%, niższy porównaniu do lat ubiegłych – przyznaje Dawid Naglik, dyrektor obszaru usług finansowych w Arvato Services Polska. – Wynika to głównie ze spowolnienia gospodarczego, które dotknęło szczególnie sektory chętnie korzystające z faktoringu jako źródła finansowania, czyli np. budownictwo i branżę stalową – tłumaczy.
Podobnego zdania jest Jan Boniuk, prezes Fortis Commercial Finance. – Sądzę, że w 2009 roku wzrost będzie wyraźny, ale wolniejszy niż w ubiegłym roku. Z jednej strony powinno bowiem wzrosnąć zapotrzebowanie na finansowanie, ale z drugiej, spadające tempo wzrostu gospodarczego ograniczy także działalność naszych aktualnych i potencjalnych klientów – uważa Boniuk.

Łukasz Pałka

komentarze
Sebastian Grabek, dyrektor departamentu faktoringu, HSBC Bank Polska
Polski rynek faktoringu od ponad 15 lat rozwija się bardzo dynamicznie, jednak jego udział w strukturze PKB jest mniejszy niż średnia w Europie (w Polsce około 3% PKB, a w Europie powyżej 5%). Największy udział w rynku europejskim ma Wielka Brytania – około 30%, kolejne są Włochy z 13-procentowym udziałem. Największa europejska gospodarka, czyli Niemcy, to niecałe 10% rynku. Ważniejszym elementem od wielkości gospodarki jest to, na ile w danym kraju rozwinięta i dostępna jest oferta faktoringu. W Wielkiej Brytanii faktoring obecny jest od ponad 50 lat i oferuje go ponad 100 faktorów, w tym największe brytyjskie banki. Polski rynek nie jest jeszcze tak rozwinięty – faktoring oferuje około 20 instytucji. Dlatego wiele firm nie zna jeszcze wszystkich korzyści tej formy finansowania.

Piotr Konieczka, prezes zarządu BZ WBK Faktor
Oczekiwane spowolnienie gospodarcze nie powinno zatrzymać rozwoju rynku usług faktoringowych w Polsce. Faktoring jest bowiem najbardziej elastycznym i efektywnym instrumentem finansowym zapewniającym nie tylko płynność, ale i zmniejszającym ryzyko handlowe związane ze sprzedażą. Z tych powodów sprawdza się podczas gospodarczej hossy, kiedy firmy przeznaczają środki finansowe pozyskane z faktoringu na inwestycje i rozwój. Stanowi dobre rozwiązanie również podczas dekoniunktury, kiedy poprawia płynność finansową firmy i zmniejsza ryzyko handlowe transakcji, zabezpieczając przed ryzykiem opóźnień w płatnościach lub braku zapłaty od kontrahentów.

Bezpieczeństwo w faktoringu
Firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów rekomendują stosowanie następujących zasad bezpiecznego prowadzenia transakcji faktoringowych:
1.Rozproszenie – koncentracja na jednym odbiorcy nie powinna przekraczać 30% wszystkich finansowanych (przez faktora) wierzytelności danego klienta.
2.Zaliczkowanie – nie powinno przekraczać 90% wartości finansowanych wierzytelności.
3.Produkt – produkt lub usługa przyjęta do faktoringu musi mieć charakter masowy niemający cech indywidualnych. Transakcje o charakterze inwestycyjnym (np. roboty budowlane) nie kwalifikują się do faktoringu.
4.Cesja globalna – na faktora powinny być scedowane wszystkie należności wobec danego odbiorcy – nie powinno być akceptowane nabywanie pojedynczych faktur.
5.Umowy handlowe – należy zwrócić szczególną uwagę na zapisy w umowach handlowych między klientem, które są niekorzystne dla faktora: – nieograniczone prawo zwrotu towaru (np. przy bardzo wysokiej sezonowości sprzedaży) – wymóg uzyskania zgody odbiorcy na cesję.
6.Brak powiązań z odbiorcami – faktor nie powinien akceptować odbiorców, z którymi łączą klienta powiązania kapitałowe lub personalne.
7.Wymiana informacji między faktorami – gdy klient korzysta z usług dwóch lub więcej faktorów, powinien udzielić tym faktorom pełnomocnictwa uprawniającego do wymiany informacji.










© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS