Szukaj:

2009-02-09 09:29
Centrala w dobrych rękach
Coraz częściej kluczowe urządzenia teleinformatyczne – na przykład centrale telefoniczne czy serwery z bazami danych – są przenoszone poza siedzibę firmy. Opiekę nad nimi przejmują specjalistyczne firmy, nierzadko operatorzy telekomunikacyjni. Usługa ta jest nazywana kolokacją.
Dwie jej największe zalety to poprawa poziomu zabezpieczenia najważniejszych urządzeń teleinformatycznych i obniżenie kosztów związanych z ich eksploatacją. Bezpieczeństwo wzrasta, bo kolokacja oznacza przeniesienie centrali telefonicznych, serwerów czy macierzy dyskowych poza siedzibę firmy. Sprzęt jest instalowany w dużej serwerowni – centrum kolokacyjnym – którą zarządza outsourcer – np. operator telekomunikacyjny. Jeśli w macierzystej firmie dojdzie do jakiegoś wypadku losowego – np. pożaru czy zalania – albo zwykłej awarii zasilania – urządzenia będą pracować bez przeszkód. To szczególnie ważne, gdy są one wykorzystywane do kontaktów z klientami, np. obsługi infolinii czy sklepu internetowego.

Lekcja z 11 września
Innym rozwiązaniem jest umieszczenie urządzeń wykonujących te same funkcje w dwóch różnych miejscach – jedna grupa w serwerowni ich właściciela i druga w centrum kolokacyjnym firmy zewnętrznej. W wypadku awarii pierwszych, drugie przejmują ich rolę, a użytkownicy najczęściej nie widzą różnicy. To, oczywiście, wiąże się z większymi kosztami, ale daje niemal stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa danych i nieprzerwanego świadczenia usług. Dla takich przedsiębiorstw jak banki czy linie lotnicze sprzedające bilety głównie przez Internet ma to znaczenie kluczowe.
– Załóżmy, że banki, które miały swoje siedziby w nowojorskim World Trade Center, trzymały tam także wszystkie urządzenia z danymi swoich klientów. W momencie ataków 11 września straciłyby cały dostęp do informacji. De facto przestałyby istnieć – podkreśla Przemysław Trzynadlowski, koordynator ds. produktu w zakresie transmisji danych z Telefonii Dialog SA.
Tymczasem centra kolokacyjne są zabezpieczone na wiele różnych sposobów. Po pierwsze są wyposażone w klimatyzację, utrzymującą temperaturę optymalną z punktu widzenia pracy central telefonicznych czy komputerów. Do każdego centrum prowadzą również co najmniej dwa niezależne łącza do transmisji danych. Podobnie jest z zasilaniem energią elektryczną.
– Gdy awarii ulega jedna linia, korzystamy z drugiej – wyjaśnia Trzynadlowski. W sytuacjach krytycznych można także uruchomić generator prądotwórczy. Przed krótkotrwałymi skokami i zanikami napięcia zabezpieczają natomiast zasilacze UPS. Dostęp do centrów kolokacyjnych jest także broniony przez zamki, alarmy, telewizję przemysłową oraz – oczywiście – pracowników ochrony. W razie pożaru uruchamia się system gaśniczy. Do pomieszczenia zamiast wody czy piany wtłaczany jest gaz (np. azot), który wypycha tlen. Dzięki temu można zdusić ogień, nie uszkadzając przy tym wrażliwych urządzeń elektronicznych.

Oszczędności na płacach
Decydując się na kolokację, właściciel urządzeń teleinformatycznych może również spodziewać się obniżenia kosztów ich eksploatacji. Opiekę nad nimi przejmują bowiem specjaliści z firmy outsourcingowej.
– Klient nie musi więc szkolić swoich ani zatrudniać nowych pracowników do obsługi tych urządzeń – argumentuje Przemysław Trzynadlowski z Dialogu. Jak mówi, w przypadku współpracy z operatorem telekomunikacyjnym, właściciel centrali ma również gwarancję, że nad jego urządzeniem czuwają ludzie, którzy bardzo dobrze się na tym znają. Po prostu na co dzień opiekują się sprzętem, obsługującym tysiące abonentów.
Redukcja kosztów związanych z zatrudnieniem lub wykształceniem odpowiednich specjalistów to największa oszczędność wynikająca z kolokacji. Ale są też inne – firma nie musi inwestować w budowę lub powiększenie serwerowni – klimatyzowanej, zabezpieczonej przed włamaniem i pożarem.
Nie można również zapomnieć o szkodach wynikających z utraty danych zapisanych na serwerach. Dla wielu firm te informacje są po prostu bezcenne.
Stawki za korzystanie z kolokacji nie są ujęte w cennikach – w każdym przypadku trzeba je negocjować z firmą outsourcingową. Decydująca jest liczba urządzeń, a także usługi dodatkowe – wsparcie techniczne, przygotowywanie kopii zapasowych i, oczywiście, transmisja danych między centrum kolokacyjnym a klientem. Ta ostatnia może odbywać się na dwa sposoby – za pośrednictwem publicznej sieci Internet połączeniem szyfrowanym lub dzierżawionym osobnym łączem. To drugie rozwiązanie jest droższe, ale też szybsze i pewniejsze.
– Standardowe urządzenie VPN, stosowane podczas korzystania z sieci publicznej, może po prostu nie nadążyć z zaszyfrowaniem i odszyfrowaniem przesyłanych danych – wyjaśnia Trzynadlowski.
Koszt dzierżawy łącza zależy od jego długości i prędkości transmisji danych, a także operatora telekomunikacyjnego, do którego ono należy. Natomiast stawka za ustawienie jednej tzw. szafy rakowej, w której umieszcza się serwery i centrale telefoniczne, w przypadku Dialogu to 2,5 tys. zł za miesiąc.

Rosnący rynek
Umowy na świadczenie usług kolokacji są zazwyczaj zawierane na czas określony – od roku do trzech lat. Po upływie tego okresu możliwe jest przedłużenie ich na czas nieokreślony, ale firmy outsourcingowe preferują kolejne umowy na czas określony. Zazwyczaj zachęcają do tego rabatami.
Wybierając dostawcę tej usługi warto szukać go w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od siedziby firmy. To ważne, bo jej pracownik musi w pewnych sytuacjach – na przykład podczas instalacji urządzeń – odwiedzić centrum kolokacyjne. Oczywiście, po serwerowni porusza się on pod nadzorem pracownika centrum.
Polski rynek usług kolokacyjnych nie jest duży, ale ciągle się rozwija. Prognozy na 2009 r. określają jego wielkość na 30 mln dol., w 2012 ma ona sięgnąć 40 mln dol. Firmy obecne na tym rynku dzielą się na dwa rodzaje. To operatorzy telekomunikacyjni – między innymi Telekomunikacja Polska, Dialog czy ATM – dla których kolokacja jest działalnością poboczną. Wynajmują oni powierzchnie w serwerowniach, wybudowanych przede wszystkim na własne potrzeby. A także firmy, które koncentrują się na tej usłudze: Asseco czy Baltic Data Center. Zazwyczaj można im też zlecić inne zadania – związane z oprogramowaniem zainstalowanym na tych urządzeniach, np. zarządzanie firmowym serwerem pocztowym czy stroną www.
Dialog ma w tej chwili 2-3% udziału w rynku kolokacji na obszarach, które obejmuje jego sieć szkieletowa (przede wszystkim Dolny Śląsk, Mazowsze i województwo lubuskie). Do 2012 r. ma on się podwoić i wynieść 6,5%.

Dawid Kocik
© 2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS