|
|
|
Microsoft Dynamics CRM na urządzenia mobilne
08.02 12:56
Targi IT 2012
08.02 10:16
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Jak zatrzymać klienta?
06.02 13:46
Knowledge Process Outsourcing w Polsce
06.02 13:43
Rzetelny Outsourcer 2011 – raport podsumowujący
06.02 13:38
Sektor nowoczesnych usług biznesowych
30.11 10:11
|
To jest kraj dla BPO
Polska ma duży potencjał do tworzenia wyspecjalizowanych centrów usług outsourcingowych. Z ostatnio opublikowanych badań i raportów wynika, że nasz kraj jest w europejskiej czołówce jako miejsce inwestycji typu Business Process Outsourcing.
W październiku opublikowany został ranking Top 50 Emerging Global Outsourcing Cities. Zestawienie, jakie od trzech lat tworzy światowa firma doradcza Tholons, zajmująca się outsourcingiem, wypadło bardzo dobrze dla Polski. Na liście miast, które są atrakcyjnymi lokalizacjami inwestycji outsourcingowych, bardzo wysoko – na piątym miejscu – sklasyfikowany został Kraków. Rok wcześniej stolica Małopolski także weszła do rankingu, ale zajmowała dopiero 16. miejsce. Awans nobilituje tym bardziej, że Kraków jest jedynym miastem europejskim w pierwszej dziesiątce, w której dominują lokalizacje azjatyckie. Następne miasto z Europy – Praga – zajmuje dopiero 14. pozycję. Gorzej niż w 2007 r. wypadła Warszawa, która spadła o dwa miejsca w dół – na 28. pozycję. Naukowy atut Kryteria, według których budowany jest ranking Top 50 Emerging Global Outsourcing Cities, to m.in.: zasoby i jakość siły roboczej (w tym wykształcenie kadr), koszty prowadzenia działalności gospodarczej, klimat inwestycyjny, stan infrastruktury, jakość życia. Przyczyn sukcesu Krakowa należy upatrywać przede wszystkim w jego renomie jako dużego ośrodka akademickiego, stanowiącego znakomite wsparcie naukowe dla firm. Miasto szczyci się najstarszym polskim uniwersytetem, a na wszystkich znajdujących się tam uczelniach studiuje łącznie 180 tys. studentów. Potwierdzają to wyniki badania przeprowadzonego na działających w Polsce centrach usług o zasięgu międzynarodowym. Raport na temat działania tego rodzaju placówek w Polsce, na zlecenie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, sporządziło Biuro Badawczo-Analityczne DiS. Wynika z niego, że Kraków jest drugim po Warszawie ośrodkiem w kraju pod względem liczby zatrudnionych w sektorze BPO. Opracowanie DiS nie tylko dokładnie opisuje branże, ale także zawiera prognozy rozwoju centrów na najbliższe kilka lat. A w kwestii oceny dalszego rozwoju sektora można spotkać różne opinie. Pojawiają się np. głosy, że ze względu na koszty pracy, które w tym roku bardzo się podniosły, i nasycenie największych polskich aglomeracji ośrodkami BPO Polska nie jest już takim rajem dla globalnych outsourcerów jak kilka lat temu. Symptomy nieznacznego spowolnienia pokazuje także raport DiS. Wynika z niego, że więcej niż połowa z ponad 300 przebadanych centrów usług powstała po 2001 r. – Rekordowy pod względem tworzenia centrów był rok 2006: przybyło ich wtedy aż 37. Rok później powstało ich 26 – mówi Andrzej Dyżewski, właściciel biura DiS. – Na pewno w 2008 roku tempo rozwoju tego sektora będzie wolniejsze, ponieważ po pierwszych trzech kwartałach powstało szesnaście nowych ośrodków i liczba ta raczej będzie mniejsza od ubiegłorocznego wyniku – dodaje. Podwojenie zatrudnienia Raport sporządzony na podstawie badań wykonanych w sierpniu, wrześniu i październiku 2008 r., a więc częściowo już w czasie, gdy finansowy krach był faktem, pokazał jednak, że sektor BPO ma przed sobą nadal dobre perspektywy. DiS poprosił bowiem szefów badanych placówek o określenie poziomu planowanego zatrudnienia do 2010 r. Deklaracje złożone przez firmy zakładają, że za dwa lata w tego typu placówkach pracę znajdzie ponad 70 tys. osób. Aktualnie w centrach pracuje blisko 45,5 tys. ludzi, co oznaczałoby wzrost o ponad 50%. – Ponieważ część badań została zrobiona przed kryzysem, zakładamy, że prognoza dotycząca zatrudnienia nie będzie aż tak optymistyczna – zaznacza Dyżewski. Jego zdaniem, uwzględniając pogorszenie się koniunktury gospodarczej i spowolnienie, w 2010 r. centra BPO mogą dawać zatrudnienie ok. 65 tysiącom pracowników. I nadal zostaną dobrze rozwijającą się dziedziną gospodarki. Podobnego zdania jest Paweł Wojciechowski, prezes PAIiIZ, który uważa, że Polska jako lokalizacja centrów usług z kryzysu wyjdzie obronną ręką. – Sektor BPO, który tworzy dużo nowych miejsc pracy, jest aktualnie najbardziej dynamicznym obok motoryzacji. I choć musimy rywalizować o tego rodzaju inwestycje z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej, a także Azji, to mimo to nadal mamy wiele atutów. Przede wszystkim zdolnych ludzi, znających języki obce, a wśród nich szczególnie zdolnych informatyków, co stawia nas w czołówce. Jeśli nawet koszty zatrudnienia u nas są wyższe niż na przykład w Rumunii, to trzeba jeszcze patrzeć na jakość pracy, która w Polsce jest lepsza – podkreśla Paweł Wojciechowski. Jeszcze jednym argumentem jest fakt, że inwestycje w centra BPO przy niedużych nakładach dają wysoką efektywność dla korporacji. – Takie przedsięwzięcia mają charakter defensywny, a więc są dobre także na złe czasy – podsumowuje Wojciechowski. Branża z przyszłością Wracając do prognoz zawartych raporcie DiS, analitycy oceniają, że międzynarodowe centra usług będą w Polsce rozwijać się jeszcze przez co najmniej 5 lat. Dopiero kiedy nastąpi wyrównanie cen między Polską a krajami, z których pochodzą inwestorzy, można liczyć się z zahamowaniem tworzenia ośrodków BPO w naszym kraju. Kolejną fazą rozwoju sektora będzie budowanie biur w nowych lokalizacjach. Dotychczas zdecydowana większość placówek umiejscowiona została w największych miastach. Duże miasta, m.in. Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań i Trójmiasto, skupiają ponad 80% ludzi pracujących w sektorze. Zdaniem autorów raportu, należy się spodziewać, że liczba miast, w których lokowane będą centra, zwiększy się. Pojawi się na niej więcej miast graniczących z aglomeracjami, mniejszych wojewódzkich, a także powiatowych. W ten sposób inwestorzy zdywersyfikują koszty, politykę zatrudnienia oraz zminimalizują zagrożenia związane z bezpieczeństwem (np. infrastruktury IT). Bartosz Wawryszuk Komentarze Paweł Wojciechowski, prezes PAIiIZ Mimo kryzysu gospodarczego na świecie, Polska pozostaje atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. Wskazują na to zarówno międzynarodowe raporty, m.in. ranking Ernst & Young, w którym nasz kraj zajął pierwsze miejsce wśród europejskich lokalizacji dla inwestycji zagranicznych, jak i wstępne dane dotyczące napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Wyniki w 2008 roku mogą być niższe niż w 2007 i wynieść 10–12 mld euro, ale spadek zanotują głównie reinwestycje oraz kapitał w tranzycie. Natomiast inwestycje typu greenfield powinny pozostać na wysokim poziomie. Dr Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Zawsze po takich zawirowaniach finansowych, z jakimi mieliśmy do czynienia w tym roku, w korporacjach następuje spadek inwestowania za granicą. Zwłaszcza że wiele firm przeżyło już okres zachłystywania się outsourcingiem. Koncerny przekonały się, że niska cena usług nie może być jedynym wyznacznikiem decyzji o tworzeniu centrum usług. Sektor BPO ma jednak szansę obronić się przed stagnacją i sądzę, że w mniejszym stopniu odczuje skutki kryzysu. Kuba Więcaszek, dyrektor Accounting Plaza Central Europe Jeszcze dziesięć lat temu w Krakowie centra typu BPO były czymś zupełnie nowym. Duży boom na tworzenie takich ośrodków nastąpił w latach 2003–2006. Teraz w mieście jest piętnastu dużych operatorów oferujących tego rodzaju usługi. Rynek jest już nasycony i nowe firmy, które myślą o rozpoczęciu takiej działalności w Krakowie, czeka duże wyzwanie. Muszą dobrze przygotować swoją ofertę, także dla pracowników, których będą zatrudniać. Konkurencja na tym polu jest bowiem bardzo mocna. |