|
|
|
Xerox liderem rynku usług zarządzania drukiem
23.04 11:35
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Jak zatrzymać klienta?
06.02 13:46
Knowledge Process Outsourcing w Polsce
06.02 13:43
Rzetelny Outsourcer 2011 – raport podsumowujący
06.02 13:38
Sektor nowoczesnych usług biznesowych
30.11 10:11
|
Ekspansja polskich firm
1,8 mld euro wydały przedsiębiorstwa w 2008 r. na zagraniczne inwestycje. To o 20 % więcej niż rok wcześniej. Co prawda liczba transakcji była mniejsza, ale rośnie ich wartość
Aktywność polskich firm za granicą. Ubiegły rok, choć przyniósł wzrost wartości transakcji dokonywanych przez polskie firmy za granicą, nie był rekordowy. Kryzys gospodarczy sprawi, że w 2009 r. aktywność polskich przedsiębiorstw znów spadnie.
Nasze firmy aktywnie interesują się zagranicznymi rynkami. Zarówno łączna, jak i średnia wartość przeprowadzanych przez nie transakcji wzrosły w porównaniu z 2007 rokiem, choć ich liczba nieco zmalała – wynika ze wstępnych danych serwisu Deal Watch z grupy Euromoney. Do ubiegłorocznego wyniku w największym stopniu przyczynił się giełdowy Petrolinvest, który za ok. 400 mln euro przejął udziały w spółkach poszukujących ropy i gazu w Kazachstanie, finansując po części te transakcje nową emisją swych akcji. Jednak – według danych Deal Watch – pod względem liczby transakcji najbardziej popularnym kierunkiem wśród polskich firm były Niemcy. Tam nasze przedsiębiorstwa przeprowadziły dziewięć spośród 71 ubiegłorocznych fuzji i przejęć. Zaraz za Niemcami uplasowała się Ukraina (osiem transakcji), a następnie Kazachstan i Rumunia (po sześć umów). Jakub Siekierzyński, szef działu analiz serwisu, zwraca uwagę, że do najbardziej aktywnych polskich inwestorów należała w ubiegłym roku (podobnie zresztą jak i w 2007 r.) giełdowa grupa informatyczna Asseco, która konsekwentnie umacnia swą pozycję w całym regionie – od Bałkanów przez Europę Środkową do wybranych krajów Europy Zachodniej. W 2008 przeprowadziła kilka transakcji, m.in. w Chorwacji, Serbii, Czechach i w Niemczech, na łączną kwotę 80 mln euro i zapowiada już kolejne przejęcia. Jak jednak ocenia Jacek Chwedoruk, prezes Rothschild Polska, w tym roku zagraniczną aktywność polskich firm ograniczy niepewna sytuacja makroekonomiczna w części krajów naszego regionu, np. na Ukrainie, na Łotwie czy na Węgrzech. – Wprawdzie wyceny tamtejszych firm po ostatnich spadkach są już bardzo atrakcyjne, ale przy słabych fundamentach gospodarki i wysokim ryzyku kursowym może się okazać, że żadna inwestycja się nie obroni, dopóki sytuacja nie będzie ustabilizowana – twierdzi szef Rothschild Polska. Ta niepewność może ograniczyć zagraniczną aktywność polskich firm, choć jak ocenia Marcin Paprocki, wicedyrektor ds. fuzji i przejęć w Dziale Doradztwa Biznesowego PricewaterhouseCopers, ich zainteresowanie inwestycjami za granicą jest coraz większe. I to nie tylko w naszym regionie, ale także w Azji i Indiach, gdzie okazji do przejęć szukają m.in. firmy z sektora farmaceutycznego czy też naftowego. Z kolei duże polskie firmy z sektora bankowego i spożywczego rozglądają się intensywnie za kandydatami do fuzji i przejęć w naszym regionie. Jednym z potencjalnych nabywców jest grupa Maspex, która ma już na koncie przejęcia 14 firm w kraju i za granicą. Jej prezes Krzysztof Pawiński mówił w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że na celowniku grupy są znaczący (powyżej 100 mln zł rocznych obrotów) producenci artykułów spożywczych zarówno w kraju, jak i za granicą. O planach przejęcia obuwniczej firmy na Białorusi poinformował zaś przed kilkoma dniami Wiesław Wojas, prezes giełdowej spółki Wojas. Tymczasem w kraju aktywność naszych firm w dziedzinie fuzji i przejęć spada. W 2008 r. ich wartość zmniejszyła się do 4,7 mld euro – to prawie o połowę mniej niż w 2007 r. – wynika ze wstępnych danych serwisu Deal Watch, do których dotarła „Rz”. Według szacunków ISI Deal Watch średnia kwota umowy obniżyła się do niespełna 16 mln euro (56,3 mln zł). To o ponad 40 proc. mniej niż rok wcześniej. W rezultacie ogólna wartość fuzji i przejęć zmalała poniżej poziomu sprzed pięciu lat.
Źródło: Rzeczpospolita
|