|
|
|
Microsoft Dynamics CRM na urządzenia mobilne
08.02 12:56
Targi IT 2012
08.02 10:16
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Wsparcie dla całej sprzedaży
06.02 13:48
Jak zatrzymać klienta?
06.02 13:46
Knowledge Process Outsourcing w Polsce
06.02 13:43
Rzetelny Outsourcer 2011 – raport podsumowujący
06.02 13:38
Sektor nowoczesnych usług biznesowych
30.11 10:11
|
Menedżer na bruku
Najbliższe miesiące będą gorące dla członków zarządu i dyrektorów wielu polskich spółek. Kryzys finansowy coraz mocniej wpływa na wyniki kierowanych przez nich firm. Utrata stanowiska jest więc jedną z możliwości, na którą top menedżerowie muszą się przygotować.
Przezorny zawsze ubezpieczony Spadek przychodów, jaki dotyka firmy niemal ze wszystkich branż, sprawia, że zagrożeni mogą poczuć się nie tylko prezesi i członkowie zarządów. Odpowiedzialnością za gorsze wyniki mogą zostać obarczeni także szefowie kluczowych działów – sprzedaży i marketingu. Tym bardziej że kryzys może przyspieszyć restrukturyzację przedsiębiorstw i doprowadzić do wycofania się z wielu inwestycji – na przykład projektów rozwijanych przez spółki-córki. Zwolnienia – także wśród menedżerów wysokiego szczebla – są więc nieuniknione. Utrata pracy, zwłaszcza na eksponowanym i prestiżowym stanowisku, to trudna sytuacja, dlatego – jak przekonują doradcy personalni – warto być na nią przygotowanym. Najlepszy sposób to networking, czyli stałe pielęgnowanie osobistych kontaktów w świecie biznesu. Dla większości osób zajmujących stanowiska dyrektorskie jest to zresztą oczywiste. – Na tym szczeblu praktycznie wszyscy pracowicie budują swoje kontakty. To one okazują się najefektywniejszą metodą poszukiwania nowej posady – podkreśla Krzysztof Mazur, starszy trener i konsultant kariery w DBM Polska. Jedną z jego specjalności jest właśnie doradzanie przedstawicielom kadry zarządzającej w planowaniu i rozwoju kariery. Dzięki rozbudowanej sieci kontaktów wielu menedżerów znajduje nową pracę, jeszcze zanim pożegna się ze starą. Wąski szczyt piramidy Nie zawsze to się udaje, a proces poszukiwania nowego zajęcia przez prezesów, członków zarządu czy dyrektorów nie jest krótki. Może trwać od pół do nawet półtora roku. Zazwyczaj – jak zaznacza Mazur – nie przekracza 12 miesięcy. Wolnych stanowisk na szczycie piramidy zarządzania jest po prostu mniej niż wśród np. menedżerów średniego szczebla czy specjalistów. Przedstawiciele kadry zarządzającej podczas tego procesu mogą liczyć na wsparcie konsultantów kariery. Coraz częściej wynajmuje ich poprzedni pracodawca. Na początku osoba, którą zwolniono, musi poradzić sobie z poczuciem porażki, zazwyczaj towarzyszącym temu wydarzeniu. Zwłaszcza że często dochodzi do niego nie z winy pracownika, ale w wyniku okoliczności zewnętrznych. – Na przykład firma ma fundusz inwestycyjny i teraz, podczas kryzysu, decyduje się go sprzedać lub zlikwidować – wyjaśnia Krzysztof Mazur. Menedżer, który zostaje postawiony w takiej sytuacji, musi sobie uświadomić, że wypowiedzenie nie jest karą za jego błędy. Dopiero gdy to się stanie, można zacząć się zastanawiać, w jakim kierunku powinna się dalej rozwijać jego kariera. – Razem z klientem staramy się oszacować jego walory. On musi wiedzieć, jakimi atutami dysponuje – tłumaczy Mazur. Ostatni etap to podjęcie decyzji – czasem o zmianie branży czy przejściu na niższe stanowisko – i zaakceptowanie jej. Ludzie z szybkimi procesorami Oczywiście, im wyższy szczebel zarządzania, tym mniej kompetencje są związane z konkretną branżą. Ale – co ciekawe – na jej zmianę nadal decyduje się niewielu menedżerów ze szczytu hierarchii. Najchętniej czynią to ci, którzy pracowali w obszarze FMCG (dobra szybko zbywalne). Nic dziwnego, bo ten rynek ma opinię najtrudniejszego. – O tych, którzy na nim działają, mówi się często: ludzie taktowani szybkimi procesorami – dodaje Mazur. Doceniają to firmy z innych branż, np. banki, które menedżerów odpowiedzialnych za marketing i sprzedaż często ściągają właśnie z sektora FMCG. Mniejsze pole manewru mają osoby, które odpowiadały za dystrybucję usług czy produktów B2B. Ale dobry dyrektor finansowy czy IT powinien odnaleźć się w przedsiębiorstwie działającym praktycznie na każdym rynku. Kompromis z rzeczywistością Bywa, że menedżer musi ograniczyć swoje ambicje i zdecydować się na posadę niższą od poprzedniej. – Powinien powiedzieć sobie: zostanę dyrektorem sprzedaży, nie prezesem. Korona mi z głowy nie spadnie, to rozsądny kompromis – przekonuje trener kadry zarządzającej. W tej sytuacji bardzo ważne jest, jak były prezes sprzeda swoją decyzję. – Nie może pokazywać, że jest – nazwijmy to – spadochroniarzem, mieć na twarzy grymasu porażki – zaznacza Krzysztof Mazur. Inne wyjście – zwłaszcza dla starszych wiekiem dyrektorów czy członków zarządu – to zwolnienie tempa i ograniczenie swojej aktywności, np. do doradztwa. Taki sposób na ukoronowanie kariery jest szczególnie popularny na Zachodzie. W Polsce natomiast często obserwujemy byłych prezesów, którzy pracę dla kogoś zamieniają na prowadzenie własnej firmy. Zazwyczaj jednak decydują się na to młodsi menedżerowie i nie jest to reakcja na zwolnienie, ale częściej niewymuszona decyzja, podejmowana dość wcześnie. Dawid Kocik Stowarzyszenie Konsultantów Kariery To organizacja skupiająca trenerów i doradców personalnych. Jej celem ma być popularyzowanie umiejętności zarządzania karierą. Jest właśnie w fazie organizacji – wśród zaangażowanych w ten proces jest m.in. Grzegorz Turniak, prezes firmy BNI Polska, zajmującej się networkingiem, który publikował na łamach „Outsourcing Magazine”. |